Nie pytają. Lepiej nie, bo nawet twardziel może pęknąć. A przecież ci ludzie są zmordowani kilkunastogodzinną podróżą. Marzą o tym, żeby się wykąpać, coś zjeść i położyć się spać. To wszystko dają im urzędnicy i wolontariusze, którzy od początku pracują w hali sportowej przy Szóstce. Bo tak teraz trzeba
Wojna trwa. Ukraińcy dzielnie się bronią, świat ogląda to w mediach i zastanawia się, co będzie dalej. W Radomsku wojennych uchodźców jest już ponad 1000, jak ocenia prezydent Jarosław Ferenc. Wkrótce może ich być dwa razy tyle. Tyle jeszcze damy radę przyjąć. Jeśli będą przyjeżdżać kolejni, będzie trudno. Na razie trafiają do punktu recepcyjnego w miejskiej hali przy Publicznej Szkole Podstawowej nr 6. Szóstka stała się pierwszym miejscem, do którego trafiają Ukraińcy uciekający przed rosyjskim wojskiem.
Pierwsze dni wojny w hali były spokojne. W jednej z sal łóżka polowe, które......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze