Reklama

Co im powiedzieć? Współczuć? Przytulić? Wolontariusze i urzędnicy pomagają uchodźcom

Nie pytają. Lepiej nie, bo nawet twardziel może pęknąć. A przecież ci ludzie są zmordowani kilkunastogodzinną podróżą. Marzą o tym, żeby się wykąpać, coś zjeść i położyć się spać. To wszystko dają im urzędnicy i wolontariusze, którzy od początku pracują w hali sportowej przy Szóstce. Bo tak teraz trzeba

Wojna trwa. Ukraińcy dzielnie się bronią, świat ogląda to w mediach i zastanawia się, co będzie dalej. W Radomsku wojennych uchodźców jest już ponad 1000, jak ocenia prezydent Jarosław Ferenc. Wkrótce może ich być dwa razy tyle. Tyle jeszcze damy radę przyjąć. Jeśli będą przyjeżdżać kolejni, będzie trudno. Na razie trafiają do punktu recepcyjnego w miejskiej hali przy Publicznej Szkole Podstawowej nr 6. Szóstka stała się pierwszym miejscem, do którego trafiają Ukraińcy uciekający przed rosyjskim wojskiem.

Z początku spokojnie

Pierwsze dni wojny w hali były spokojne. W jednej z sal łóżka polowe, które......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 93% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości