Reklama

Cicha egzekucja: „Chłopcy byli tak zszokowani zbrodniami, że wymogli na mnie zgodę na polowania"

14/01/2026 20:00

Wkrótce w obozie mieliśmy kilkudziesięciu jeńców. Takie znikanie żołnierzy nadzorujących polskich robotników nie mogło ujść uwadze Niemców. Zorganizowali obławę i pewnego dnia do wsi Rogi nadjechały podwody konne, a w nich około 160 żandarmów

Grzegorz Drzewowski, gazeta@radomszczanska.pl

Do napisania tego artykułu zainspirował mnie mój znajomy, Henryk Stolarczyk, były major Wojska Polskiego i były wiceprezydent Gliwic. Po lekturze mojej ostatniej książki „ROBOTNIK - SUPLEMENT” zaintrygowany został jednym z jej rozdziałów.

Oto ten rozdział:

(…) Musieliśmy opuścić gościną ziemię kotfińską i pomaszerowawszy w kierunku Rogów organizując w tych gęstych lasach nasz nowy obóz. Jak zwykle w celu sprawdzenia sytuacji w terenie wysłałem szereg patroli zwiadowczych.

Reklama

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 91% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/01/2026 11:54
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości