Reklama

Bracia Ukraińcy, jesteśmy z Wami. - W takim Radomsku to przecież nie ma się gdzie przed wojną schować

Trwa atak wojsk rosyjskich na Ukrainę. Kolejne miasta są ostrzeliwane, są już ofiary śmiertelne. Pytamy radomszczan, co sądzą o wojnie, która toczy się kilkaset kilometrów od nas.

- Pewnie, że myślimy o tej wojnie, kto dzisiaj nie myśli? - odpowiada pytaniem starsza kobieta. Razem z mężem siedzą na przystanku autobusowym przy placu 3 Maja. Przeglądają siatki z zakupami. Pewnie byli na Targowicy.

- To straszne, że do tego w ogóle doszło, że on się na to zdecydował. Putin znaczy - dodaje.

- A najgorsze jest to, że może się na tej Ukrainie nie zatrzymać - włącza się do rozmowy jej mąż. - Tam zginie tyle ludzi… A jak będzie chciał iść dalej, to kto go powstrzyma?

- W takim Radomsku to przecież nie ma się gdzie przed wojną schować, nie ma u nas przecież schronu - wtrąca kobieta.

Reklama

- No właśnie. Poza tym to nie taka wojna jak w 39 - tłumaczy mężczyzna. - Teraz mogą tu być w kilka godzin. A Putin przecież bombę nuklearną testował. Jak się zdecyduje, to koniec. I do tego ten nasz naród podzielony. Ruskie i Germańce się z tego cieszą. Tragedia.

- Ja myślę, że taka sytuacja to trwa od 2014 i to śmieszne, że dowiadujemy się tego nie z poważnych mediów, z tych służących do zabawy, z Tik-Toka na przykład - mówi młoda dziewczyna, która usiadła na ławeczce Reymonta i przegląda telefon. Uczy się w jednej z radomszczańskich szkół średnich. Przecież wojska rosyjskie granice z Ukrainą przekroczyły dzisiaj w nocy. Wcześniej nikt nie ostrzeliwał rakietami Kijowa. Dzieje się to teraz.

Reklama

- Tak, ale można się było tego spodziewać. Nie mam nikogo na Ukrainie, ani rodziny, ani znajomych, więc jest mi łatwiej, ale wojna jest straszna. Myślę jednak, że Putin nie pójdzie dalej. Nie będzie chciał przecież wywoływać wojny w Europie, to byłaby już wojna światowa. Tak mi się wydaje i taką mam nadzieję. Pewnie, że mogę się mylić, ale mam nadzieję, że jednak nie.

O wojnie rozmawia z kolegami i koleżankami. To dzisiaj najważniejszy temat.

- I raczej wszyscy z moich znajomych myślą podobnie. A z tymi, którzy są prorosyjscy, nie mam kontaktu. I nie chciałabym mieć. Jak można popierać wojnę? Atak na inny kraj?

Reklama

W kolejce do banku stoi prawie 10 osób. W środku obowiązuje limit, trzeba poczekać na swoją kolej. Świeci słońce, nie jest źle. Tutaj.

- Pewnie, że jest obawa - mówi kobieta w średnim wieku, stoi mniej więcej w połowie kolejki. I bierze na siebie ciężar rozmowy. Pozostali tylko się przysłuchują. - W końcu to wojna. I to całkiem blisko. Tam już mówi się, że ludzie nie mają wody, że prądu nie mają. Dlatego ja myślę, że właśnie zapasy wody będą najważniejsze. I myślę, żeby agregat kupić, bo w domu małe dzieci, wszystko dzisiaj na prąd. Dlaczego kupić? A dlaczego nie? Wiadomo co się może jeszcze wydarzyć? Czy i do nas nie przyjdą? To nie zabawa. Poważna sprawa.

Reklama

Po chwili przerwy dodaje, że dziwi się, że Putinowi ciągle mało.

- Ma już wszystko, a nawet więcej, i po co mu ta wojna? Widział pan, jak on mieszka? Ten co uciekł do Niemiec miał zdjęcia. Putin ma taki schron, że jemu nic się nie stanie, ale ilu ludzi zniszczy… I swoich, i nie tylko.

Kierowca pierwszej taksówki na postoju przy Żeromskiego nie chce rozmawiać. - Nie mam zdania - kwituje krótko.

W kolejnym aucie włączone radio, słychać informacje o sytuacji na Ukrainie. Kierowca odkłada na bok krzyżówkę. - Rację miał świętej pamięci prezydent Lech Kaczyński. Tyle lat temu przewidział, co zrobi Putin. Nie mylił się. I mamy wojnę. I bardzo możliwe, że ta wojna pójdzie dalej, że na Ukrainie się nie zatrzyma. Nadzieja w NATO i w USA, że ich będzie się jednak bał.

Reklama

- Weszli? Naprawdę? - kobieta wyszła z dorosłą córką ze sklepu i wydaje się zupełnie zaskoczona pytaniem o wojnę na Ukrainie. - Dopiero teraz słyszę. To już wiem.

- Od rana wszyscy o tym mówią - tłumaczy jej córka i też się dziwi. Idą dalej. Do kolejnego sklepu.

- A mnie zastanawia, kiedy Putin się nasyci. Bo przecież ma tyle pieniędzy, że nie wie co z nimi robić. Jak je będzie wydawał, jak rozpętał wojnę? Z drugiej strony, jeśli ma wszystko, to może szuka nowych wrażeń. To szaleniec, który rozpęta na świecie chaos. Bo może. I jeszcze do tego ma broń atomową. Wiem, że to brzmi absurdalnie, ale skoro zdecydował się dzisiaj na wojnę, to czy jutro nie naciśnie guzika? A my co, znów mamy iść do lasu? Tak ma wyglądać ta wojna? Nie wyobrażam sobie, że gdzieś w Radomsku na ulicy są rosyjscy żołnierze. I już w człowieku rodzi się myśl, że będzie ochota takiemu żołnierzowi ukręcić kark w ciemnej bramie. Tylko nie tak prosto jest zabić człowieka, jak się niektórym wydaje - mężczyzna w średnim wieku wraca do swojej pracy. Powiedział wszystko, co myśli.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości