Reklama

Bracia Ukraińcy, jesteśmy z Wami. Przypominamy teksty z Gazety - "W Ukraińcach ratunek"

Na Ukrainie trwa wojna, Rosja zaatakowała w nocy. W naszym mieście mieszka i pracuje kilka tysięcy obywateli Ukrainy. Jesteśmy z nimi w tym dramatycznym momencie. Przypominamy teksty publikowane w Gazecie Radomszczańskiej, które dotyczą ich społeczności. Ten artykuł opublikowaliśmy numerze 2 9 stycznia 2020 roku. I przedstawiał naszą sytuację demograficzną.

Stałych mieszkańców Radomska ubywa w ekspresowym tempie. Przyjeżdżają nowi, ale tylko na pobyt czasowy. Mamy za to w mieście coraz więcej Ukraińców. Jeśli nie przekonamy ich, by ściągnęli tu swoje rodziny i osiedlili się na stałe, jako miasto nie mamy szans na rozwój

Andrzej Andrysiak, aa@radomszczanska.pl

Na koniec 2019 roku w Radomsku na stałe było zameldowanych już tylko 44.510. To 462 osoby mniej, niż rok wcześniej. Aż o 49 procent wzrosła za to w 2019 roku liczba tymczasowych mieszkańców Radomska. Ta wynosi 1614.
Dane o stanie ludności to prawdziwy węzeł gordyjski. Urząd Stanu Cywilnego, Główny Urząd Statystyczny, w końcu inne źródła, jak choćby dane z deklaracji śmieciowych - wszyscy mają własną metodologię. Choćby takie urodzenia. Gdy pytamy USC w Radomsku o to, ile dzieci urodziło się w mieście, dostajemy liczbę 114. To o 39 więcej, niż rok wcześniej. Zaglądamy do Banku Danych Lokalnych GUS za 2018 roku, tam podana liczba urodzonych dzieci to 371. Czy to oznacza, że mamy w Radomsku demograficzną rewolucję, w końcu przełamaliśmy impas i liczba urodzeń wzrosła? I to aż trzykrotnie? Niestety, to tylko różnica w metodzie podawana danych. USC podał liczbę wystawionych aktów urodzenia dzieci urodzonych na naszym terenie, czyli w radomszczańskim szpitalu. Nijak się to ma do liczby nowych mieszkańców samego miasta. 
Podobnie jest z liczbą ludności. Według danych USC na koniec 2019 roku w Radomsku mieszkały 46.124 osoby. To o 37 więcej niż rok wcześniej. W 2018 roku było nas 46.087, w 2017 - 46.409, w 2016 - 46.583. Oznaczałoby to, że po raz pierwsza od wielu lat liczba mieszkańców Radomska zwiększyła się, bo przez ostatnie 16 lat ubywało nas w tempie kilkuset osób na rok. Ta liczba zawiera zameldowania na pobyt stały i czasowy. Nie uwzględnia migracji zagranicznych, czyli ludzi, którzy wyjechali, ale wciąż mają radomszczański meldunek.  
Co te dane mówią o demografii w Radomsku? Niewiele. Spójrzmy na inne liczby: w 2019 roku na pobyt stały zameldowanych było w Radomsku 44.510 osób. W 2018 - 44.974 (o 462 więcej), w 2017 - 45.351. Ta liczba wciąż spada. Rośnie za to inna - zameldowania czasowe. Tych w 2018 roku było 990, w 2018 - 1086, a w mijającym - już 1614. To olbrzymi skok, o 49 procent. 
Co więc wiemy na pewno? Ubywa stałych mieszkańców, w bardzo szybkim tempie. Przybywa czasowych. Ile w nich to Ukraińcy - na razie nie ma tych danych. Osoby z zagranicy, którzy pracują w Polsce, mają obowiązek zameldować się na pobyt czasowy. Nie wiadomo, ilu z nich dokonuje tego obowiązku. Wiadomo natomiast, że w całym powiecie jest już ich kilka tysięcy. Tylko w Ładzicach trzy firmy w ciągu trzech kwartałów 2019 r. ściągnęły do pracy w Polsce 1521 pracowników z Ukrainy.
I są w końcu jeszcze jedne dane - dane z deklaracji śmieciowych. Z tych zebranych w 2019 wynika, że na 31 grudnia 2018 r. w Radomsku mieszkało 38.425 osób. Co prawda w maju urząd ogłosił, że będzie te deklaracje weryfikował, ale nowych danych nie ogłosił. 
Co więc wiemy na pewno? Mamy ujemny przyrost naturalny (więcej osób umiera, niż się rodzi), ubywa nam stałych mieszkańców, ratują nas czasowi. I mamy tysiące pracowników ukraińskich.
Wygląda na to, że w tych ostatnich jest dla nas ratunek. Czym więcej Ukraińców ściągnie tu swoje rodziny i zdecyduje się zamieszkać w Radomsku na stałe, tym dla nas lepiej. Będą ręce do pracy, będzie kto miał płacić podatki. Kurcząca się populacja miasta wywołuje efekt kuli śniegowej: mniej ludzi to mniej pieniędzy na rynku, mniej pieniędzy to problemy przedsiębiorców, którzy likwidują bądź przenoszą firmy. Mniej firm to mniej pieniędzy do budżetu miasta i mniej miejsc pracy. Mniej miejsc pracy to więcej wyjeżdżających z miasta. I tak w kółko. 
 Na razie temat Ukraińców w debacie publicznej miasta nie jest obecny. Zachęcić do osiedlenia się na stałe mogą ich tylko konkrety: ułatwienia w urzędach, dostępność do lekarzy mówiących po ukraińsku, programy integracyjne dla ukraińskich dzieci w szkołach. To wszystko musiałby wziąć na siebie samorząd.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości