Kilka tygodnie temu i kilkadziesiąt metrów dalej trafili m.in. na średniowiecznej osadzie. Teraz są w miejscu, gdzie była kamienica. I jedne odkrycia są bardziej sensacyjne, inne bardziej przyziemne.
Te drugie to np. dół na wapno, który powstał najprawdopodobniej wtedy, kiedy budowano kamienicę i murarze potrzebowali zlasowanego wapna. Zresztą tę technikę stosowani jeszcze do lat 80. XX wieku. A w dole są np. elementy drewniane, jak mówią archeolodzy, coś, co podczas prac wpadło do dołu i tam zostało.
Z tych ciekawszych historycznie, w tym samym miejscu trafiono na tzw. jamę grobową. Jeszcze dzień lub dwa ostrożnych prac i powinny się pojawić ludzkie szkielety, takie jak te znalezione w ul. Reymonta. Bo to część należąca do cmentarza.

Jak mówią archeolodzy, trafili na sporo artefaktów wskazujących, że średniowieczna osada była dość rozległa, i że właśnie na jej założeniach powstawało Radomsko. Odkryli też, dlaczego część wyburzonej kamienicy zawaliła się sama. Stała nie na solidnych fundamentach, ale na drewnianych elementach, a te spróchniały i nie stanowiły dobrego podparcia. Zresztą betonowe wylewki w postaci pali wskazują, że z kamienicą był problem i prawdopodobnie szukano sposobu, żeby ją ustabilizować.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze