Reklama

[1993] Strajk w Mostostalu: dla kogo ta taczka. Trzeba kogoś wywieźć, tylko kogo?

[1993] Mostostal strajkuje. Cierpliwość umęczonych pracowników tego przedsiębiorstwa wyczerpała się. Od początku roku ani raz pracownikom nie wypłacono poborów, mimo, że produkcja szła normalnym tokiem. Ministerstwo Gospodarki i Budownictwa, któremu znane były problemy rosnącego z dnia na dzień ogromnego zadłużenia tego przedsiębiorstwa, w lutym postawiło Mostostal w stan likwidacji

Ustanowiono likwidatora, którym został mgr. inż Grzegorz Wróblewski. W sytuacji zakładu niczego to nie zmieniło. W ciągu trzech miesięcy tego roku dwukrotnie wypłacano ludziom zaliczki po 500 tys. zł. Ponieważ nie było widoków na rozwiązanie problemów, w poniedziałek 15 marca Mostostal stanął.

Kiedy byłem tam po tygodniu, 22 marca, strajk trwał nadal. Nad wejściem do biurowca transparent z napisem „Strajk”, a w holu taczka z winietą „Pojazd służbowy” i ludzie w biało-czerwonych opaskach.

Pytam w siedzibie Komitetu Strajkowego, dla kogo ten pojazd? Zapada cisza. Nikt nie wie, kogo by trzeba wywieźć i co by to zmieniło.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 75% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości