W mojej walce o utrzymanie zatrudnienia pozostałam sama. Pomocy odmówiły mi związki zawodowe, kuratorium i organ prowadzący, czyli starostwo. Odbyłam wiele rozmów z urzędnikami, napisałam dziesiątki pism, wyjaśnień, próśb o analizę decyzji dyrektor szkoły, niestety, bez żadnego wymiernego skutku.
Andrzej Andrysiak, aa@radomszczanska.pl
Dziś jest już na emeryturze. Siedzimy w jej mieszkaniu, przede mną stos dokumentów. Wyroki, apelacje, pisma, prośby, wnioski. Stara się mówić klarownie, tylko o faktach, bo te mówią same za siebie. Jest przykładem, tak to czuje. Przykładem, jak niew......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 95% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze