Prace nad strategią mają się zakończyć przed 15 listopada. Miasto zapłaci za to 50 tys. zł brutto. Dziś na sesji radni dyskutowali o pracach nad tym dokumentem. Analizję sytuacji miasta przedstawił Sławomir Doburzyński z grupy Atrium:
Najlepsze słowo, które oddaje miejsce Radomska w czasoprzestrzeni, to „osobne". Miasto jest przestrzennie oddzielone od aglomeracji Śląskiej i Łódzkiej. To wpływa na na jego sytuację. Dobrze, żebyśmy patrzyli na Radomsko również z tej makroekonomicznej perspektywy.
Radomsko dotyka depopulacja i starzenie się społeczeństwa. W 2015 roku miało spadek liczby mieszkańców, potem przyszło odbicie, ale tendencje nie są korzystne. To będzie rodziło wyzwania dla ekonomii i rynku pracy. O tym nie będzie można myśleć na pięć czy 10 lat, ale trzeba myśleć teraz.

Sławomir Doburzyński (grupa Atrium) i Karolina Brzowska-Dymus (szef biura funduszy zewnętrznych i strategii miasta UM)
Jeszcze wyraźniej sytuację demograficzną widać, gdy porównamy, ile osób wchodzi na rynek pracy a ile z niego schodzi. W 1998 było jeszcze dużo więcej dzieci niż emerytów, teraz się to odwóciło i nie można liczyć, że w przyszłości się zmieni.
Radomsku ubyło naprawdę wielu mieszkańców i to ten problem będzie narastał. Będzie przybywać emerytów, z ich potrzebami, i miasto winno uwzględnić ten fakt w swoich planach i działaniach.
Jeśli spojrzymy na strukturę ekonomiczną, to podobnie jak w innych miastach regionu rzuca się w oczy to, że jest tu mało ludzi pracujących na umowę zlecenie i umowę o dzieło. Takie osoby są twórcze i kreatywne i pozytywnie wpływają na jakość i poziom rynku pracy. Jeśli miasto ma kreować zmiany w tej dziedzinie, to właśnie szukając i wpywając strukturę zatrudnienia.
Jeśli spojrzymy na kwestie społeczne, to są powody do optymizmu. Spadła liczba zasiłków, nie ma już tak wiele osób potrzebujących wsparcia z tytułu bezrobocia.
Istotny problem Radomska to jakość kapitału społecznego. W mieście zwraca uwagę niska frekwencja wyborcza. Gdy rosła ona w skali kraju, to w Radomsku była na mniej więcej tym samym poziomie. Najbardziej niepokojący jest poziom zaangażowania społeczności w wybory samorządowe. To 30 punktów mniej niż podczas ostatnich wyborów prezydenckich. Wydaje się, że mieszkańcy mają małe poczucie sprawczości i wpływu na sprawy społeczne. Nie są zaangażowani. To jest spore wyzwania dla Radomska
Na rynku pracy sytuacja jest dynamiczna, ze względu na sytuacje pandemiczną. Nawet jeśli miasto nie odczuje tych problemów teraz, to struktura gospodarki może wpłynąć negatywnie na przyszłosć. Trzeba sobie uświadamiać, że strefa przemysłowa oparta jest na zakładach, które teraz są, a za chwilę może ich nie być. Teraz jest olbrzymia możliwość przenoszenia kapitału, w dodatku sytuacja pandemiczna może te procesy przyspieszyć. W Radomsku rzuca się w oczy duży udział osób zatrudnionych w przemyśle.
Radomsko jest w środku tajfunu nazywającego się „brak wody". Nie ma na niego wpływu, ale musi zrobić maksymalnie dużo, aby tę sytuację poprawić. Będzie się zderzać z tym, że kapitał jest mobilny i może się w kilka miesięcy wynieść. To są wyzwania. Strefa jest świetna, ale nie zapewni zbawienia.
Struktura gospodarki jest zdrowa, ale jest niskie zatrudnienie w usługach. Firmy, które pracują w strefie korzystają z własnych usług, więc nie budują wokół siebie zaplecza . Jeśli te odejdą, to zabraknie tego zaplecza i podmiotów, które będą mogły generować zatrudnienie. A to oznacza, że trzeba pracować na własnym zapleczem gospodarczym, przede wszystkim małymi firmami.
Zasadnicza sytuacja miasta jest korzystna, jest potencjał rozwojowy, nie ma się czego wstydzić. Radomsko to nie jest monokultorowe przemysłowo jak Bełchatów, stoi na kilku nogach gospodarczych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze