W przejętej przez miasto Kinemie będzie filia Miejskiego Domu Kultury - ogłosił prezydent Jarosław Ferenc. Radni się dziwią: nikt nas nie pytał o zdanie. Społecznicy pytają: dlaczego akurat filia? I dodają: w sprawie przyszłości Kinemy potrzebne są konsultacje społeczne z prawdziwego zdarzenia
Andrzej Andrysiak
aa@radomszczanska.pl
Zimny czwartek, 5 stycznia, ul. Narutowicza. Przed dziennikarzami stoją prezydent Jarosław Ferenc i dyrektor Miejskiego Domu Kultury Krzysztof Zygma. Za nimi wejście do zdewastowanej Kinemy. Budynek niszczeje od lat. Kiedyś mieściło się tam kino, potem klub, na koniec figloraj. Temat od dawna rozpala radomszczan, dla wielu to jeden z najważniejszych symboli miasta. Po sądowej likwidacji stowarzyszenia, które nim zarządzało, ustanowieniu likwidatora, w końcu można ogłosić sukces: miasto przejmuje budynek za 1 mln zł. Teraz trzeba znaleźć kolejne miliony na remont. - W K......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze