Nie mam zdania na ten temat. Wszedłem, napisałem i wyszedłem - mówi jeden z tegorocznych maturzystów o egzaminie dojrzałości. A co na to inni uczniowie?

(fot. Matury 2019)
Czy tegoroczne matury były trudne?
- Zależy o jakim przedmiocie mówimy - odpowiada Julia Kędra, uczennica I LO. - Uważam, że nie były nierozwiązywalne. Ale nie były też proste.
Inna maturzystka mówi: - Z jednej strony mam wrażenie że tegoroczna matura poszła mi lepiej niż arkusze, które robiłam z poprzednich lat, ale obiektywnie to wydaje mi się, że była trudniejsza. Na przykład na angielskim po raz pierwszy miałam sytuację, że nie znałam wszystkich słów na rozszerzeniu czy nie wiedziałam co gdzie przypasować.
Maturzyści nie zakładali, że przez tegoroczną pandemię egzaminy będą łatwiejsze. Spodziewali się, że skoro co roku są trudniejsze, to teraz będzie tak samo. Mają świadomośc tego, że są przygotowywane z pewnym wyprzedeniem i testowane.
- Nie wyobrażam sobie, że miałabym pisać maturę, która nie byłaby przetestowana. - komentuje Julia.
Ale jeżeli chodzi o przygotowanie, sprawa wygląda inaczej. Julia opowiada, że:
- Z niektórych przedmiotów czułam się bardzo przygotowana, bo po prostu bardzo dużo pracy włożyłam sama. To wynika z tej przerwy, gdy były zajęcia zdalne, z mojej motywacji, dyscypliny. Ale muszę przyznać, że z niektórych przedmiotów w trakcie kwarantanny książki nie otworzyłam ani razu.
Inna maturzystka przyznaje, że przygotowana nie czuła się w ogóle. Od marca uczyła się po około 8, 9 godzin dziennie, ale i tak jak szła na maturę, miała wrażenie, że nic nie umie. Ale po wszystkim, to uczucie zniknęło. - Poszło mi na pewno lepiej, niż się spodziewałam.
Julia nie postrzega zdalnej nauki za zbędną. Ale podkreśla, że jej organizacja była trudna. Pojawiały się problemy techniczne. A kontakt międzyludzki na pewno jest jaśniejszy. Słyszała też, że lekcje prowadzone na Teamsie się sprawdzają. Ale nie jest tego w stanie stwierdzić sama, bo jej nauczyciele nie używali tego programu.
Ktoś inny przyznaje, że w nauce zdalnej nie bardzo brał udział. Osoba ta uczyła się sama i robiła tylko to, co absolutnie musiała wysłać lub by poprawić ocenę.
Uczniowie opowiadają, jak na nich wpłynął dodatkowy miesiąc nauki.
Julia miała dobre i złe momenty. Czasami była faktycznie nabuzowana, wstawała rano i uczyła się do wieczora. I tak przez dwa tygodnie. A przez kolejne dwa tygodnie nie była w stanie podnieść się z łóżka, bo nic jej się nie chciało. Podkreśla jednak, że z niektórych przedmiotów jej to zaszkodziło, a z niektórych pomogło.
Inna osoba przyznaje, że gdyby nie ten dodatkowy miesiąc, to by tego nie napisała tak dobrze jak teraz. Miała czas, by przeczytać zaległe i dodatkowe lektury, poćwiczyć pisanie. Było też więcej czasu na korepetycje.
Zdania na temat matury są różne. Jednak w jednej kwestii wszyscy są zgodni - cieszą się, że nie będzie egzaminów ustnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze