- W klasach nie musimy używać maseczek, na korytarzach już tak, ale oczywiście nie wszyscy się do tego stosują. Można powiedzieć, że większość zachowuje się tak jakby tej tej pandemii nie było - ocenia pierwszy dzień w szkole uczennica I LO w Radomsku.
- Jeśli ludzie nie zwracają uwagi na reżim i zasady w swoim grupkach, to ok, ale przecież mają kontakt z innymi - mówi licealistka. - Nie ma szans, żeby korona, jeśli się już pojawi, nie rozeszła się po innych klasach.
We wtorek byli w szkole tylko na chwilę, bo rozpoczęcie, ale wczoraj już normalne lekcje. Normalne na tyle, na ile pozwalają przepisy związane z epidemią koronawirusa.
- Byłam w szkole dość wcześnie - opowiada Ania (imię zostało zmienione). - Przy wejściu nie było więc dużego tłoku, im bliżej ósmej tym jednak gorzej. Dezynfekcja rąk i do klasy.
Licelistka mówi o obowiązku noszenia maseczek na przerwach. - I rzeczywiście sporo ludzi je nosi, ale przecież trzeba coś zjeść, napić się, wtedy zdejmują. To zrozumiałe. Gorzej, że ludzie w tych maseczkach witają się jakby pandemii nie było, dają sobie buziaki w policzki. A przecież maseczki spełniają swoje role, kiedy się ich nie dotyka. W ten sposób doskonale wymieniają się zarazkami.
Uczennica Liceum im. Feliksa Fabianiego uważa, że w tak zatłoczonej szkole nie chodzi o to czy, tylko kiedy, zostanie wykryty pierwszy przypadek. - To naprawdę mała szkoła, a roczniki mamy przecież dwa od zeszłego roku. Na korytarzach na przerwach tłok, w toaletach wszystkie kabiny zajęte i kolejki, bo kto by się covidem przejmował. Jeśli ludzie się pościskają na przerwach, a potem usiądą obok siebie na lekcji w klasie, to jak się to ma nie roznieść?
Dodaje, że część nauczycieli na dyżurach na korytarzach nosi przyłbice, część nie. - Pewnie w pokoju nauczycielskim je zdejmują. Oni nie są w stanie przypilnować wszystkich uczniów, a my im uwagi zwracać nie możemy. Takie życie. Moim zdaniem to by się może nawet dało opanować, ale nie przy tej ilości uczniów - kwituje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze