Reklama

[KORONAWIRUS] Radni w Dobryszycach woleli zostać w domach. Dla bezpieczeństwa

Sesja nadzwyczajna. Taka miała się dzisiaj odbyć w Dobryszycach. Jednak część radnych ją zbojkotowała, ze względu na epidemię koronawirusa. I nie było kworum. A wójt Dzwonek bardzo zależało na kilku uchwałach. - Zadbaliśmy o bezpieczeństwo, ale każdy decyduje za siebie - mówi Gazecie.

Ma maseczkach i rękawiczkach, przepisowe dwa metry od siebie. Wójt Małgorzata Dzwonek, przewodniczący Rady Gminy Dobryszyce Janusz Kwiecień, raptem kilkoro radnych, sekretarz gminy, prawnik i protokolantka. Sala obrad w urzędzie świeciła dziś pustkami. Bo większość radnych powiedziała, że sesja tak, ale on-line, a nie twarzą w twarz. Zdrowie i bezpieczeństwo ważniejsze.

Reklama

Sesja nadzwyczajna została zwołana na wniosek wójt, ponieważ dzisiaj mija termin, w którym radni powinni przyjąć kilka uchwał. Program sesji to siedem punktów. Jeden dotyczył regulaminu utrzymania czystości, który trzeba było poprawić, drugi programu opieki nad zwierzętami, a trzeci gminnego programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych. Te uchwały powinny zostać podjęte do 31 marca. Czyli do dzisiaj.

Sesję zwołano na 14.30, o 14.40 przewodniczący ją rozpoczął. Przedstawił porządek obrad i stwierdził, że na 15 radnych obecnych jest sześcioro. O dwóch za mało, żeby było kworum. I w tej sytuacji nie można podejmować uchwał. - Dajmy jednak sobie szansę - powiedział ogłaszając pięć minut przerwy. - Być może w tym czasie pojawi się jeszcze dwoje radnych i będziemy mogli kontynuować sesję.

Reklama

Pięć minut później stan osobowy był ten sam. Przewodniczący sesję zakończył. Zanim wszyscy wyszli z sali wójt zapytała, czy przewodniczący miał informacje od radnych, że ich nie będzie. Nie miał. Sekretarz Janusz Czapla stwierdził, że nieoficjalnie jeden z radnych może być na dobrowolnej kwarantannie. Inni mogą z domów wychodzi.

Jak powiedziała Gazecie wójt, to, że radni nie zmieścili się w terminie, oznacza, że teraz nie wiadomo, czy będzie można zająć się bezpańskim psem, albo wydawać gminne pieniądze w ramach programów antyalkoholowych. - Będą to musieli przeanalizować prawnicy - mówi Małgorzata Dzwonek i zaznacza, że dzisiejsze obrady byłyby bezpieczne, bo zapewniono wszystkie wymagane środki bezpieczeństwa. Zwraca też uwagę, że sesje nadzwyczajne odbyły się w Klszczowie, Lgocie Wielkiej, Gomunicach i Strzelcach Wielkich. Tam radni się stawili.

Reklama

- O tych uchwałach rozmawiałam z radnymi już przed dwoma tygodniami, kiedy wiedzieliśmy, jaka jest sytuacja - wyjaśnia. - Uznaliśmy, że najlepsza będzie sesja nadzwyczajna, taka jak w innych gminach. Bezpieczna dla radnych. Jeśli chodzi o sesję on-line, to nie ma jeszcze takich przepisów, dopiero mają zostać wprowadzone.

Małgorzata Dzwonek dodaje, że jej zdaniem człowiek, który zostaje radnym i składa ślubowanie, powinien w takich sytuacjach zachować się właściwie. - Każdy decyduje za siebie - zaznacza.

Reklama

- Mam rodzinę, dzieci, dla mnie priorytetem jest bezpieczeństwo - powiedział Gazecie jeden z nieobecnych radnych Grzegorz Zasempa. Dodaje, że uchwały, które miały zostać dzisiaj podjęte, są ważne, ale zdrowie i życie jest ważniejsze. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości