Reklama

Chanukowe świece zapłonęły na placu 3 Maja

Rachel Kesselman, twórczyni pierwszego w Europie żydowskiego muzeum pod gołym niebem, od niedawna występującego pod nazwą „The Kesselman Museum in Radomsko”, postanowiła uroczyście obchodzić kończącą się Chanukę.

Święto to występuje także pod nazwa Święto Poświęcenia, Dzień Ognia lub Święto Świateł. Święto to trwa 8 dni, każdego dnia zapala się jedną świecę, dziś przypada ostatni dzień. Taki świecznik chanukowy stanął koło fontanny na placu 3 Maja. Tam odbyła się dziś o godz. 15 uroczystość.

Rachel Kesselman dziękowała radomszczanom za przybycie. Mówiła, że sprawiło jej to wielką radość. Przypomniała, że w Radomsku utworzono drugie w Polsce getto, co miało miejsce 20 grudnia 1939 roku, zaledwie kilka dni po święcie Chanuka. 80 lat po wybuchu wojny znowu jest okazja świętować i to w obecności naczelnego rabina Polski, Michaela Schudricha, który specjalnie przyjechał z Warszawy. Dziękowała wszystkim zaangażowanym w zorganizowanie dzisiejszego święta, m.in. prezydentowi Jarosławowi Ferencowi. W uroczystości wzięło udział nieco ponad 20 osób., m.in. Agnieszka Skura-Grabaciak, naczelnik wydziału edukacji starostwa.

Reklama

Rachel Kesselman oraz rabin Schudrich wspólnie opowiadali o kończącym się święcie, jego tradycji i znaczeniu. Święto trwa 8 dni, ale na świeczniku jest 9 świec. Rabin wyjaśniał, że najpierw zapalano tę główną, na środku świecznika, a od niej dopiero kolejne przez 8 dni. Zachęcali wszystkich mieszkańców miasta do kierowania do Boga próśb, bo Chanuka to czas cudów. Dodawał, że to moment, kiedy człowiek czuje, że Bóg jest z nim.

Dziś zorganizowano uroczystość w centrum miasta. Wiele razy podkreślano, że ma to miejsce po raz pierwszy od 80 lat. Michael Schudrich nie był w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy przed wojną również zapalano świece w centrum miasta, czy taka była tradycja. – Na pewno w co drugim domu w Radomsku – odpowiadał, nawiązując do licznych radomszczan pochodzenia żydowskiego przed wojną. Rachel Kesselman mówiła również, że radomszczanie mieszkający dziś w domach należących kiedyś do Żydów, powinni pamiętać, że kiedyś w oknach ich domów płonęły chanukowe świece.

Reklama

Świece zapalano słuchając śpiewu rabina. Do tej czynności zaproszono kilka osób, które postanowiły skorzystać z zaproszenia i zjawiły się na placu 3 Maja. Dla uczestników organizatorzy przygotowali tradycyjny słodki poczęstunek w postaci pączków i pamiątkowe prezenty dla dzieci. Zakończono życzeniami, by za rok znowu można się było spotkać w tym samym miejscu.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości