Pewnie każdy z Państwa widział taką scenę: dzieciak przyłapany na psotach spuszcza głowę, zacina usta i milczy. Pytany, nagabywany, dociskany przez dorosłego, tym bardziej się zamyka. Wydaje mu się, że to jedyny sposób na rozwiązanie konfliktowej sytuacji. Ponieważ nie potrafi wyjaśnić swojego działania, milczy. Dostaje karę, odchodzi, ale nie odzywa się słowem. Oddycha z ulgą., gdy w pobliżu nie ma dorosłego. Bo rozmowa o motywach działania budzi w nim przerażenie.
Że to tylko w szkole? Że dzieci? Niekoniecznie. Dziś, we wtorek, radni miejscy zdalnie debatowali na sesji. Najpierw o medalach dla zasłużonych radomszczan, które mieli przyznawać incognito (nawet Monty Python by tego nie wymyślił, choć ten, uważam, w kwestii absurdalnych pomysłów od lat dzierży pałeczkę), potem o stanowisku. Znaczy wyrażeni opinii. Chodziło o negocjacje rządu w sprawie budżetu Unii Europejskiej.
Że to sprawa, polityczna, rzecz oczywista. Że akurat spod ręki Koalicji Obywatelskiej wyszła propozycja - również. Nie to mnie zadziwiło. Nie to przypomniało mi tego nierozgarniętego, zaciskającego usta dzieciaka. Najważniejsze zdanie, które padało w kontekście sprawy z ust radnych wielokrotnie, brzmiało” „To nie jest sprawa samorządu”. Znaczy Unia nie jest. Negocjacje też. Budżet i miliardy gotówki za free również.
Wziąłem do ręki poprzedni numer Gazety Radomszczańskiej, otworzyłem na stronie 15 i wynotowałem. Obok dopisałem nazwiska.
Przeciw, z hasłem „to nie jest sprawa samorządu” na sztandarach, zagłosowali:
Beata Kowalska (Wspólny Samorząd), wicedyrektor szpitala powiatowego w Radomsku oraz Tadeusz Kubak (Prawo i Sprawiedliwość), lekarz w tym szpitalu. Tym samym, któremu Unia zasponsorowała m.in. sprzęt specjalistyczny za 6,5 mln, program wdrożenia e-usług za 2,7 mln, doposażenie ambulatorium za 950 tys, jeszcze raz sprzęt medyczny za 214 tys., jeszcze raz sprzęt medyczny za 28,9 mln oraz innowacyjne e-usługi za 901 tys.
Jacek Gębicz (Wspólny Samorząd) i Jadwiga Łysik (Razem dla Radomska), pracownicy Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Radomsku. Tego samego, któremu Unia dołożyła m.in. 23,9 mln do rozbudowy Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych w Płoszowie oraz 8,7 mln do rozbudowy kanalizacji sanitarnej.
Piotr Lewandowski (PiS), nauczyciel w I Liceum Ogólnokształcącym. Tym samym, któremu Unia dołożył 1,9 mln na termomodernizację (kwota razem dla I LO oraz ZSP w Przedborzu)
Wstrzymali się od głosu:
Grzegorz Minecki (Razem dla Radomska) oraz Radosław Rączowski (niezależny), pracownicy Towarzystwa Budownictwa Społecznego w Radomsku. Tego samego, któremu Unia dofinansowała przebudowę bloku przy ul. Rozalii za 112 tys.
Robert Lewandowski, pracownik Miejskiego Domu Kultury. Tego samego, któremu Unia dołożyła do remontu 3,7 mln, termomodernizacji 1,3 mln, organizacji festiwalu Różewicz Open 333 tys, i jeszcze raz na Różewicz Open 261 tys.
Przeciw stanowisku głosowali też Andrzej Kucharski (PiS), Andrzej Otoliński (WS), Bartłomiej Biskup (PiS) i Wioletta Pal (niezależna). Ich miejsc pracy na liście nie znalazłem.
Czytam te nazwiska, czym listę i zastanawiam się: to co jest sprawą samorządu? Gdzie będzie pracował radny bądź jego rodzina? Kiedy dostanie podwyżkę? Kiedy awans? Każdy, kto ma choć trochę rozeznania w kulisach samorządowych negocjacji wie, że te właśnie kwestie zabierają najwięcej czasu. A jeśli nie, jeśli to tylko złośliwe języki i życie samorządowca upływa na rozmyślaniu o dobru wspólnym i świetlanej przyszłości miasta, to dzięki czemu ta świetlana przyszłość ma się zrealizować? (Wiadomo, dzięki samorządowcowi, ale poza tym?). Jak te świetlane wizje wprowadzić w życie , jak je sfinansować? Do tej pory nasze projekty, zachcianki też, finansowała Unia. Jeśli jej budżet „nie jest sprawą samorządu”, znaczy radni mają inny pomysł. Dogadali się z Sorosem? Niemożliwe, diabeł. Z Billem Gatesem? Jeszcze gorzej? To może z Opus Dei? Albo Chińczykami?
W sumie to poprawił mi się już nastrój. Na pewno mają jakieś wyjście awaryjne. Jeśli budżet Unii „to nie jest sprawa samorządu”, to pewnie już są po negocjacjach i podpisaniu wstępnych umów. W końcu ważne, kto daje, skoro robi za sponsora? Przecież to niemożliwe, by radnym było to obojętne, by chcieli nas zostawić gołych i niewesołych. Przecież my - Radomsko - sobie bez tych pieniędzy nie poradzimy. Bo że oni sobie poradzą, zawsze i wszędzie, jesteśmy pewni. W końcu władza zobowiązuje do dbania o dobro...
No właśnie, czyje?
(A ten mem jakoś tak mi się skojarzył...)

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze