Pigon

Mówił o sobie żartem, że z zawodu jest dyrektorem. W zawodzie nauczyciela spędził 40 lat, przez 28 był dyrektorem szkół w Radomsku, a 12 spędził jako prezes związku nauczycielskiego. Zakładał i likwidował szkoły. O szkolnictwie z tamtych lat wie wszystko

Sprzed wybuchu wojny pamięta rozmowę swojego ojca z Janem Walińskim, synem dziedzica z Sokolej Góry. Nie pamięta dokładnie słów, ale jako dziecko wiedział, że coś ważnego się zbliża. Widział jakiś niepokój na twarzy ojca i Walińskiego. Przeczucie ich nie myliło, niedługo potem wybuchła wojna. Jan Waliński zginął w Katyniu.

Powszechny był analfabetyzm
Pochodzi z rodziny chłopskiej. Rodzina mieszkała w Sokolej Górze, koło Wielgomłyn, kilka kilometrów od Przedborza. Rodzice Kazimierza Pigonia mieli duże, jak na tamte czasy, gospodarstwo rolne. Urodził się w 1932 roku, w rodzinnej wsi kończył cztery klasy szkoły podstawowej. Piątą i szóstą już w Przedborzu.

 

Cały tekst w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl