FOLWARKI 2

Wtedy podszedł do nich nieznany mężczyzna i powiedział, by odeszły, bo Niemcy mogą jeszcze wrócić. Powiedział, że rozstrzelani przed śmiercią śpiewali polski hymn. Współczesne relacje mówią, że przed rozstrzelaniem mieli mówić, iż dzisiaj będą płakać ich rodziny, ale już niedługo taki sam los spotka samych oprawców

Wojna zbliżała się ku końcowi. Wiadomo było, że Niemcy przegrały. Kwestią czasu było, kiedy uciekną z Radomska. I kiedy dotrze tu armia radziecka. Okazało się, że dotarła wcześniej niż się ktokolwiek spodziewał. Zaskoczeni byli i Polacy, i Niemcy. Wyzwolenie spod okupacji niemieckiej przyszło więc szybko. Ale nie dla wszystkich. Dla kilkunastu osób przyszło za późno, o nieco ponad dwa tygodnie. W ostatnich dniach grudnia 1944 roku Niemcy przeprowadzili w Radomsku ostatnią egzekucję. Była odwetem za śmierć Augusta Dhena, szefa miejscowej żandarmerii.

 

Cały tekst w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl