Życie po koronawirusie. Jak je sobie wyobrażaliśmy wiosną i co się sprawdziło

Dział: Aktualności
10/11/2020 - 18:24
„Skurczy się handel. Nie będzie wyjazdów zagranicznych. Ceny w Polsce będą zabójcze. Wiele biur podróży padnie”. „Nie będzie już kolejek pod gabinetami. Zostanie umawianie się na godzinę do przychodni”. „Firmy, które wkrótce się zamkną, już się nie otworzą. Będzie exodus za pracą do Niemiec”. „Nie będzie problemu z powrotem do działalności gospodarczej. Wszystko nabierze tempa, bo trzeba wreszcie zacząć zarabiać”. Jak sobie wyobrażaliśmy życie po koronawirusie. Wiosną, podczas pierwszej fali, spytaliśmy o to radomszczan. Sprawdźcie, co się sprawidziło
Katarzyna Snochowska Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Irena Bareła, lekarz medycyny rodzinnej, pediatra, 53 lata, 28 lat w zawodzie:

Choć jeszcze nie wiemy, ile potrwa epidemia, to na pewno dłużej będzie trwało wracanie do normalności, niż wdrażanie obostrzeń. Trudno nam będzie odkręcić wszystkie negatywne skutki tego stanu. Jest szansa na powrót, ale już pod pewnymi względami, na które składa się reżim sanitarny. Nawet maseczki, choć wzbudzają kontrowersje, to zabezpieczają nas w pewien sposób i przypominają, że musimy być czujni. I ten reżim zostanie w placówkach medycznych. Bo do tej pory różnie z tym bywało. A teraz wróciliśmy do fartuchów i rękawiczek.

Nie będzie już kolejek pod gabinetami. Zostanie umawianie się na godzinę do przychodni.

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś