Zakaz gry, bo padało. Dyrektor MOSiR-u: nie możemy inaczej, bo nie byłoby na czym grać

Dział: Tylko u nas
19/04/2021 - 07:39
W piątek 16 kwietnia wiadomo było, że rząd zluzował obostrzenia i od 19 kwietnia znów można uprawiać sport na otwartym powietrzu, dotyczy to także amatorów. Wszyscy sportowcy czekali na taką wiadomość. Amatorscy piłkarze w Radomsku dostali jeszcze jedną - pada tak bardzo, że nie będziecie mogli wrócić na boiska przy Kościuszki i Brzeźnickiej, przez cały tydzień.

Informację o otrzymaniu wiadomości potwierdzają ludzie z różnych radomszczańskich klubów, w których w sumie w piłkę nożną gra kilkuset chłopców w różnym wieku. Na możliwość powrotu do treningów na boiskach czekają od dawna.

- Dzieci i młodzież siedzą w domach od trzech tygodni, bo trenować i grać mogli tylko zawodowcy - mówi jeden z naszych rozmówców. - Ale te dzieci pozostaną w domach, bo przez najbliższy tydzień nie będą mogły trenować na Kościuszki i Brzeźnickiej, bo pada deszcz i szkoda murawy. Jest to ewenement chyba w skali kraju. Po jesiennej burzy medialnej miasto obiecało, że będzie w tym roku boisko sztuczne, i jest cisza. W MUKS, RAP i RKS trenuje lekko ponad 500 dzieci - ocenia. - I mają do dyspozycji teraz od miasta jeden Orlik, gdzie według ustawy może trenować maksymalnie 25 osób. Może jeszcze na Szóstce będzie można - dodaje.

„Dzień dobry, w związku z panującymi warunkami atmosferycznymi, tj. duże opady deszczu, w trosce o stan murawy, zajęcia treningowe od poniedziałku 19.04 do piątku 23.04 nie odbędą się (Brzeźnicka oraz Kościuszki)” - brzmi treść wiadomości.

[CZYTAJ] Stary basen zostanie? Radny Rączkowski: niech radni głosują na sesji

mosir orlik

(fot. Facebook MOSiR) Młodym piłkarzom amatorom pozostaje Orlik i boisko za wałem

Podjęcie takiej decyzji potwierdza dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Marek Wyciszkiewicz. Zaznacza, że nie mogła być inna. Zwraca uwagę, że po opadach boisko przy ul. Kościuszki to jedna wielka kałuża, to przy Brzeźnickiej też jest nasiąknięte. Jeśli będą się tam odbywać treningi, nie da się tam rozegrać meczu, a gra tam III-ligowy RKS. Jak mówi, dzieci i młodzież mogą trenować przy Brzeźnickiej za wałem, czyli na boisku treningowym, a także na Orliku. I oczywiście, zdaje sobie sprawę, że to za mało, ale w tej sytuacji nie można inaczej.

Co do boiska ze sztuczną nawierzchnią i odwodnieniem, co pozwoli trenować i grać w każdych warunkach, to jest duża szansa, że gotowe będzie w przyszłym roku przy Publicznej Szkole Podstawowej nr 6.

Dyrektor MOSiR-u dodaje, że przy tek ilości młodych piłkarzy i to nie rozwiąże w całości problemu, ale pozwoli go zmniejszyć. Bo można się spodziewać, że chętnych do gry w piłkę będzie przybywać, więc i dwa takie boiska miałyby na pewno pełne obłożenie. Jednak jak się nie ma co się lubi...

Slider