Skatowany na Sienkiewicza. Bez powodu, bez świadków. Widziałeś coś?

Dział: Aktualności
31/07/2020 - 09:26
W środku nocy, na ulicy zabito mężczyznę. Pięciu mężczyzn przy ul. Sienkiewicza napadło na dwie pary wracające z centrum miasta. 40-latek został tak zmasakrowany, że zmarł kilka dni później w szpitalu. Sprawcy zniknęli. Policja prowadzi śledztwo. Może coś widziałeś, wiesz, słyszałeś?

Katarzyna Snochowska, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Do pobić ze skutkiem śmiertelnym w Radomsku dochodzi bardzo rzadko. Kiedy już dojdzie, mieszkańców bulwersuje, że ktoś mógł tak kopać, żeby spowodować śmierć. A potem spokojnie odjechać. I dlaczego? Bo komuś nie spodobało się, jak ofiara się spojrzała? A może pobity do nieprzytomności mężczyzna coś swoim oprawcom powiedział? Policja szuka odpowiedzi na te pytania. I samych sprawców, bo ci w kilka minut po tym, kiedy przestali kopać 40-latka po całym ciele, spokojnie odjechali.

Nikt nie udziela informacji na temat tego co zdarzyło się na Sienkiewicza - dla dobra śledztwa. 40 latek zmarł w szpitalu.

1 sienkiewicza

40-latek leżał na ulicy Sienkiewicza. Był reanimowany. Niestety, obrażenia, których doznał, okazały się śmiertelne

- Ja nie wiem, czy jego tu pobili, czy tylko go tu wysadzili z samochodu. Nie wiem dokładnie, bo nic nie słyszałam. Sąsiadka mi mówiła, że przyjechały te syreny, że słychać było wycie. Ale myśmy nic nie słyszeli. Nie pamiętam, czy myśmy spali, a może

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś