[Rozmowa] Małgorzata Widawska: Sanepid na granicy możliwości [Koronawirus]

Dział: Aktualności
19/10/2020 - 07:40
Ludzie są zwyczajnie zmęczeni. Nawet jeśli zaproponowałabym jakieś premie czy godziny nadliczbowe, to nastąpiło już wypalenie. Na początku wiedzieliśmy, że musimy, byliśmy postawieni pod ścianą. Teraz jesteśmy zmęczeni, ale nikt nas z tych obowiązków nie zwalnia. Musimy sobie radzić - o pracy Sanepidu w czasach pandemii rozmawiamy z Małgorzatą Widawską, szefową Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej

GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Z epidemią walczymy już ponad pół roku. Jak wasza praca wyglądała przed kilkoma miesiącami?

MAŁGORZATA WIDAWSKA: - Dokładnie siedem miesięcy, bo u nas zaczęło się w marcu. Wtedy pracowało się bardzo ciężko. To my, jako Inspekcja Sanitarna, zostaliśmy rzuceniu na pierwszy front walki z koronawirusem. Wtedy lekarze, gdy tylko usłyszeli słowo „koronawirus”, wyłączali się z działania. Od marca do maja było najgorzej. W wakacje tendencja była spadkowa, ludzie zajęli się bardziej wypoczynkiem niż chorobami, i to był dla nas łatwiejszy czas. A

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś