[Pytamy radomszczan o szczęście] Pustka w głowie to depresja czy pierdoły?

Dział: Aktualności
31/07/2020 - 11:37
Podobno jesteśmy narodem malkontentów. Narzekamy od rana do wieczora, na wszystko i wszystkich, zmysł krytyczny mamy bardzo wyostrzony. To oznacza, że nie jesteśmy szczęśliwi? Zadaliśmy radomszczanom jedno proste pytanie: „Kiedy ostatnio byłeś/byłaś szczęśliwy/a?” Proste? Nie dla wszystkich.

Hanna Andrysiak, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Absolwent II Liceum: Gdy pytam, w słuchawce zapada długa cisza. - Ale w jaki sposób szczęśliwy? W sensie: spełniony? Ciężkie pytanie. Jeżeli chodzi o pompatycznie pojmowane szczęście, to dwa lata temu.

SZCZESLIWA OSOBA
Skąd w nas narzekanie? Jest kilka teorii... (fot. Pixabay)

Wtedy życie osobiste mu się układało, miał osobistą satysfakcję i najbliższe osoby obok siebie. Wszystko szło w dobrą stronę. Co innego sprawy polityczne - przyzwyczaił się, w końcu to Polska. Mniejsze szczęście odczuwał rok temu. Wtedy było wiele drobnych rzeczy, które go uszczęśliwiały i satysfakcjonowały. Poznał wiele osób, czasem zrobił coś spontanicznego. Ale utopijne szczęście to nie było.

Studia przyniosły mu bardziej spełnienie niż szczęście. Teraz trudno o tym mówić, pandemia dała dużo czasu do rozważań.

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś