Luz czy cyrk? Dwa tygodnie covidowej szkoły. Przyzwyczailiśmy się?

Dział: Aktualności
16/09/2020 - 12:07

- Córka ma podwyższoną temperaturę, pokasłuje, proszę umówić się na teleporadę - słyszę od szkolnej pielęgniarki. Właśnie wezwano mnie do szkoły, bym odebrał dziecko. Takie procedury. Nieoficjalnie od jednej z radomszczańskich nauczycielek słyszę, że te procedury nie dają jej uczyć. Zaraz wyjaśni, dlaczego

Janusz Kucharski, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Na początku było wielkie zamieszanie. Maseczki nosić czy nie? Kto musi, a kto może schować do plecaka? Osobne wejścia dla uczniów, dezynfekcja rąk, wiadomo - covid. Tylko jak to będzie wyglądało w praktyce? Sprawdziliśmy.

Procedury okrzepły

- Sytuacja jest opanowana, procedury związane z koronawirusem okrzepły, wszyscy przyzwyczaili się do nowej sytuacji w szkole - mówi Gazecie Marek Biesiada, dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1. I dodaje, że jego nauczyciele są bardzo zadowoleni, że

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś