Kim jest sprawczyni wypadku? 36 lat, normalna rodzina. A w nissanie flaszka po wódce

Dział: Aktualności
25/07/2021 - 12:55
Cicha, spokojna 36-latka, miała kiedyś problem z alkoholem, ale od kilku lat już nie piła. Być może aż do dzisiejszej soboty, gdy wsiadła do samochodu pod wpływem alkoholu i spowodowała wypadek. Jej samej nie stało się nic poważnego, ale z busa, którym jechało dziewięciu mężczyzn, trzech w stanie krytycznym trafiło do szpitala.

Do wypadku doszło w sobotę 24 lipca po godzinie 6. Sprawczyni miała cztery promile alkoholu w organizmie. 

Kobieta jest mieszkanką wsi w gminie Gidle. Mężatka. Ma nastoletnie dziecko. Sąsiedzi niewiele mają o niej do powiedzenia. - Taka cicha, spokojna. Raczej domatorka. Tak się ją czasem widywało, jak wchodzi, czy wychodzi z domu. Chyba do pracy. Niby jesteśmy w prawie takim samym wieku, ale w sumie się nie znamy - mówi sąsiadka z domu położonego o kilka posesji dalej od domu sprawczyni wypadku.

Kobieta kilka lat temu nadużywała alkoholu, ale od dawna już nie piła. Może się złamała.? - zastanawiają się sąsiedzi. - W sobotę piła chyba już o świcie - być może w nocy - bo mąż miał zabrać jej kluczyki od samochodu i schować. Ona jednak je znalazła. I wyjechała z domu w kierunku Radomska. A później wracała do domu. I wówczas doszło do wypadku.

W sklepie w Gidlach ekspedientka mówi, że gdy tylko usłyszała syreny służb, wyszła na balkon i obserwowała sytuację. Mieszka w pobliżu miejsca wypadku. Kojarzy dziewczynę, wie nawet jak się nazywa. Pamięta za to, że jak ta była mała, to opiekował się nią wujek. 

W nissanie strażacy znaleźli sporą ilość puszek z piwem, jeszcze nie opróżnionych. I pustą butelkę po wódce. Gdy kobietę wyciągali z samochodu, majaczyła i bełkotała. Nie dało się z nią porozumieć. - Cały czas wołała męża. Gdy umieściliśmy ją na noszach, zasnęła. Trudno było ją docucić - mówi strażak biorący udział w akcji ratunkowej.

Na miejscu wypadku znalazł się także świadek. Jechał przed kobietą i w lusterku wstecznym widział, że jest pijana, bo samochód poruszał się „wężykiem". Policjantom mówił, że próbował ją zatrzymać zwalniając. I gdy już prawie mu się udało, kobieta dała gazu i go wyprzedziła. Wtedy było już za późno na reakcję. Zderzyła się z busem. Podróżowali nimi Ukraińcy, którzy pracowali na budowie marketu w Pławnie, na granicy z Gidlami. Dzisiaj nie są tam prowadzone żadne prace. Wszyscy z busa zostali ranni. Trzech jest w stanie bardzo ciężkim. 

[CZYTAJ] Trzy osoby ciężko ranne w wypadku na Wygodzie, siedem lżej. Kierująca miała 4 promile

221747672 4198137380231933 6367298595224084508 n