Klientka ostrzega przed PGK-usiem. Znalazła w nim mnóstwo odłamków szkła

Dział: Aktualności
10/05/2021 - 10:44
Jeszcze w marcu PGK w Radomsku reklamował produkowany przez siebie nawóz hasłem „Z PGK-usiem urośnie". Tymczasem pani Klaudia, mieszkanka powiatu, po zakupie nawozu znalazła w nim mnóstwo odłamków szkła i strzępy folii. Produkt zareklamowała. Firmie produkującej PGK-usia jest przykro. A kobieta od kilku tygodni znajduje w grządkach szkło i śmieci.

Swój wpis na facebooku pani Klaudia zatutułowała „żalpost". Klientka kilka tygodni temu, zachęcona reklamą nawozu pod marką PGK-uś, zakupiła go do swojego ogródka. Chciała wzbogacić w naturalne wartości odżywcze glebę przed siewem i sadzeniem. 

[CZYTAJ] Czy zamkną osiedle Dwunastka? „Wolna amerykanka" w dni targowe

„No wspaniały produkt, który zasili Wasz ogródek w gotowy kompost. Nic tylko siać, sadzić i czekać na obfite plony. A nie, czekajcie. Najpierw musicie wydłubać z tego wytworu (który nabyć możecie drogą kupna, za pieniądze...) miliony kawałków foliowych worków, ale przede wszystkim mnóstwo, małych, średnich i większych odłamków szkła."

Znaleziska zaprezentowała na zdjęciach. Wśród nich znajdują się pokaźne, szklane kawałki, które podczas plewienia mogą wyrządzić krzywdę ogrodnikowi. 

183918945 4309273005803097 5809185654917784117 n

Klientka złożyła reklamację. Została przez PGK uznana. W ramach rekompensaty klientka otrzymała zwrot połowy kosztów zakupu. Pod wpisem na portalu pojawiły się komentarze, w których inna nabywczyni również skarży się na jakość produktu. „4 rok wybieram z ziemi, do tej pory wychodzą nigdy więcej tego nie kupiłam, zawsze po deszczu coś jeszcze wypełznie".

Jak do skarg ustosunkowuje się  przedstawiciel firmy odpowiedzialny za jej promocję - Kamil Bugdal

- Jest nam bardzo przykro z powodu zaistniałej sytuacji. Jak do tej pory nie mieliśmy żadnego podobnego przypadku, dlatego podjęliśmy się dogłębnej analizy przypadku pani Klaudii i z właściwą skrupulatnością przeprowadziliśmy proces reklamacyjny. Jesteśmy zdziwieni powrotem sprawy po upływie miesiąca od jej załatwienia, gdyż w tamtym momencie pani Klaudia nie zgłaszała żadnych dodatkowych roszczeń w zakresie uzyskanego zadośćuczynienia ani sposobu przeprowadzenia reklamacji przez naszych pracowników. Co więcej wyraziła swoje zadowolenie przesyłając do nas wiadomość e-mail z podziękowaniem za załatwienie sprawy – mówi Kamil Bugdal, kierownik działu promocji i rozwoju PGK w Radomsku.