Kamienice Goldberga. O pożydowskich majątkach w Radomsku

Dział: Aktualności
30/08/2019 - 18:36
Tej historii nie ma. Znaczy niby jest, w książkach piszą, w Wikipedii stoi, ale tak naprawdę uleciała z pamięci. O Żydach to można o Holokauście, wspólnej egzystencji przez wieki, ostatecznie, w tym nieporządanym kontekście, o antysemityzmie. Ale o majątkach? Przedwojennych kamienicach, działkach? To zły temat. Niebezpieczny. Aż zjawia się taki Willy Goldberg i mówi: - Ja spadkobierca, ja mam prawa. Te kamienice mnie się należą. W dodatku z papierów wynika, że to prawda.
Andrzej Andrysiak, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

„Do Sądu Rejonowego w Radomsku:

Ja, niżej podpisany Willy Goldberg, oświadczam, że jestem jedynym spadkobiercą rodziny Goldbergów, której wszyscy członkowie zginęli w czasie II wojny światowej. Do dnia dzisiejszego nie toczyło się po żadnej z tych osób postępowanie spadkowe. Moim zamiarem jest uregulowanie stanu prawnego po moich przodkach i na dzień dzisiejszy ustalam majątek, który był kiedyś w ich posiadaniu. Zwracam się o wydanie odpisów poszczególnych dokumentów, znajdujących się w aktach Ksiąg Hipotecznych Nr…”.

GOLDBERG METRYKA

Metryka Berka Goldberga

I dalej wyliczanka na pięciu stronach: numery ksiąg, decyzje, pełnomocnictwa, postanowienia, akty urodzeń i śmierci, opłaty stemplowe, decyzje urzędu skarbowego, tytuły wykonawcze, nakazy egzekucyjne. Wszystko, co znajduje się w księgach i pomoże w ustaleniu prawa do dziedziczenia.

Willy Goldberg odtworzył drzewo genealogiczne od 1760 roku, przez kilka lat kompletował dokumenty: księgi hipoteczne, wieczyste, mapy geodezyjne, metryki, akty urodzin i zgonu, weksle, postanowienia sądów.

Wyszło mu kilkadziesiąt nieruchomości w Radomsku i okolicach. Podaje ulice: Reymonta, pl. 3 Maja, Kościuszki, Piłsudskiego, Krakowska (i w tym miejscu, i niżej, podajemy obecne nazwy). Szuka też w Łodzi i Częstochowie, bo i tam rozjechali się przed wojną Goldbergowie.

Wszyscy, poza jego ojcem, zginęli w Holokauście.

- Ja się nie boję, że tu będzie gorąco, absolutnie. Ja mam prawa - mówi.

Nie szukał na oślep. Wcześniej, w grudniu 2017 roku, wystąpił do sądu o wgląd do akt. Otrzymał zgodę, przyjechał, dwa dni przeglądał dokumentację na miejscu. Spisał listę i napisał podanie.
Potem dostał z sądu paczkę.

W sumie ma 414 ksiąg. Najważniejsze są te przedwojenne. Teraz je wertuje i sprawdza. Złożył już pierwszy wniosek do sądu, w sprawie kamienicy przy Reymonta. Tam toczy się sprawa o zasiedzenie. Sędzia ją odroczył, bo pojawił się Goldberg ze swoim roszczeniem. Przygotowuje drugi wniosek, dotyczący nieruchomości przy Piłsudskiego.

Prawowity spadkobierca? Hochsztapler?

Sprawdziliśmy. Przekopaliśmy się przez archiwalia, odtworzyliśmy historię części pożydowskich nieruchomości w Radomsku. Porównaliśmy dokumentację Goldberga z tą znajdującą się w Archiwum Państwowym w Piotrkowie Trybunalskim. Ustaliliśmy, w jaki sposób mienie pożydowskie trafiało w zarząd miejski. Potwierdziliśmy, że w okresie 1945-1948 w Radomsku 37 nieruchomości zwrócono byłym żydowskim właścicielom lub ich spadkobiercom, a 189 przeszło pod zarząd samorządu.

Jeśli jakieś roszczenia Willy Goldberga są zasadne, to właśnie do tego majątku.

Nie jest uprzywilejowany

To będzie opowieść o dokumentach. Powinna być o ludziach, ale po nich właśnie tyle zostało: pamięć i dokumenty. O jedno i drugie dba Willy

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś