Dlaczego wyjeżdżają? „Przecież my nie mamy obowiązku się szarpać"

Dział: Aktualności
21/01/2021 - 11:55

Gdyby nasi przodkowie żyli tu i teraz, to sami by nas wysadzili w powietrze. Za to, co wyczyniamy z Polską - radomszczanie opowiadają, dlaczego szykują się do emigracji

Andrzej Andrysiak, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Pomysł był taki: porozmawiać z radomszczanami, którzy szykują się do emigracji i już siedzą na walizkach o przyczynach ich decyzji. Wszyscy wiemy, że ludzie wciąż z miasta emigrują. Poprosiliśmy o kontakt na Facebooku, odezwało się kilka osób. Twarzą w twarz udało się porozmawiać z czwórką. Emilia (dwadzieścia kilka lat), Paweł (w tym samym wieku) oraz Marek i Karolina małżeństwo z kilkunastoletnim stażem.

Ich opowieści są straszne. W redakcji czuliśmy się jakby ktoś nas i nasze miasto okładał biczem. Ale mają prawo do swoich opinii, zwłaszcza że to nie jest takie sobie teoretyzowanie, konsekwencją są bardzo trudne życiowe wybory.

Miasto szkolnych braw

Emilia: Wszyscy pewnie mówią panu o pracy, ale ja zacznę od czegoś innego. W Radomsku jest totalny brak cywilizacji. Na każdej możliwej płaszczyźnie. To jest miasto trzaskających firanek. Jak idę ulicę, to wszyscy mnie podglądają, jakby to był wybieg dla gwiazd. Ludzie interesują się innymi, nikt nie interesuje się sobą samym.

Każdy chce być europejski, chce być tak traktowany, a zachowuje się jak 100 lat temu na Syberii. Coś strasznego. Tego za granicą nie ma. Wiem, bo jeździłam.

Mówi pan, że to specyfika małych miast, że Włosi też są wścibscy? Ale ja do Włoch nie emigruję, tylko do Skandynawii. Ja się nie interesuje ludźmi, niech każdy sobie żyje długo i szczęśliwie, ale z dala ode mnie. Tego samego oczekuję.

Paweł: My lubimy się dzielić na grupki. Jak jakiejś grupie nie odpowiada sposób myślenia innych, to chce go zmienić. Jakby

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś