„Bo się ciebie pozbędę". Co się działo w pewnej rodzinie zastępczej

Dział: Aktualności
10/05/2021 - 07:54

Jedna trauma to na dziewiętnastolatkę dość. A dwie? Nie do opisania, a co dopiero do przeżycia. Jej się udało. Choć kilka razy chciała to przerwać

Katarzyna Snochowska, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Miała prawie czternaście lat, gdy jej życie diametralnie się zmieniło. Wtedy myślała, że na lepsze. Jak się jednak szybko okazało, wpadła z deszczu pod rynnę.

Życie w domu rodzinnym to było pasmo koszmarów. Czego złego w nim nie było? Dobrych doświadczeń Agata też nie potrafi sobie przypomnieć. Alkohol, przemoc, molestowanie seksualne. Totalny brak bezpieczeństwa. To hasła. Za nimi kryje się kilkanaście lat jej cierpień i upokorzeń.

Nie chciała wracać do domu

Trudno jej o tym mówić. Właściwie nie chce do tego wracać. Zasłania się niepamięcią. Uważa, że z tą pierwszą traumą już się rozprawiła.

Pewnego dnia, gdy była w szkole, została wezwana do gabinetu pedagoga.

- Powiedział, że ze względu na moją sytuację w domu, mam trafić do pogotowia

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś