Aspirant Wiesław Kuc: Tak, jestem psem. Zostałem nim przez przypadek

Dział: Aktualności
05/08/2020 - 10:46

Kiedyś Człowiek rzucił się pod pociąg na peronie. Zginął na miejscu. Wszystkie czynności wykonane, dokumentacja gotowa. Czekamy tylko na ludzi wożących zwłoki. Ich ciągle nie ma, pociąg stoi, a mógłby już pojechać. Co było robić. Wskoczyłem na tory pod wagon, przekręciłem ciało we wnękę pod peronem i już. Pociąg odjechał - o pracy policjanta drogówki opowiada aspirant sztabowy Wiesław Kuc, funkcjonariusz od osiemnastu lat

Janusz Kucharski,  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Miałem wybór: albo wojsko, albo policja. Większość chłopaków po skończeniu szkoły przed takim wyborem stawała, bo pobór był obowiązkowy. Miałem już prawie zostać borowikiem, czyli trafić do Biura Ochrony Rządu, ale uznałem, że w policji ścieżka awansu zawodowego jest zdecydowanie szybsza. Nie chciałem być wiecznie starszym szeregowym. I wybrałem niebieski mundur. Nie, oczywiście, że nie żałuję.

W 2002 trafiłem więc, zamiast w kamasze, do oddziałów prewencji policji komendy stołecznej w Warszawie. 2003 i 2004 to Centrum Szkolenia Policji w Legionowie. W listopadzie 2004 byłem już w ruchu drogowym w Radomsku, a od 2005 w wypadkach. Tak wygląda moje zawodowe CV w dużym skrócie. Kiedyś drogówka to był jeden duży wydział, jedni jeździli i kontrolowali kierowców, inni prowadzili sprawy wykroczeń i przestępstwa w ruchu drogowym. Potem referat i wydział rozdzielono.

Tak, jestem psem już dość długo i nie obrażam się, kiedy ktoś mnie tak nazwie. Po co? Taką mam pracę, jeśli komuś zejdzie ciśnienie, jak tak na mnie powie, to niech mu będzie, nie zwracam na to uwagi. Nie znieważa mnie to. Robię swoje.

Podsumowując: policjantem zostałem przez przypadek. Jeszcze kiedy komenda była przy Kościuszki 6 przechodziłem obok i mnie wciągnęli. Oczywiście żartuję.

11 policjant wywiad

Aspirant Wiesław Kuc
Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś