32-latek „pożyczył” samochód szefa. Wziął go na chwilę, ale uszkodził busa

Dział: Aktualności
18/06/2021 - 08:07
Jak powiedział policjantom mieszkaniec gm. Żytno, wziął busa, bo chciał jechać nad rzekę, ale po drodze wjechał do rowu, uszkodził zderzak i lampę. Bał się odstawić samochód do firmy, w której pracuje, z i której, bez wiedzy szefa forda „pożyczył”.

Właściciel jednej z firm w gm. Żytno wyjechał na kilka dni. Po powrocie stwierdził, że na placu nie ma busa. W środę 16 czerwca zgłosił ten fakt policji, bo myślał, że auto zostało skradzione. Zaczął też o samochód pytać pracowników i znajomych.

[CZYTAJ] Miła, Batorego: Alkoholowy trójkąt bermudzki. „Nie czujemy się bezpiecznie"

ford

A policjanci ustalili, że bus zaparkowany jest na posesji jednego z pracowników. Zatrzymali 32-latka i postawili mu zarzut krótkotrwałego użycia, za co kodeks karny przewiduje do 5 lat więzienia. Mężczyzna przyznał się do tego, że nikogo nie informował, wiedział, gdzie są kluczyki, więc wziął samochód. Chciał go oddać po wycieczce, ale kolizja wszystko skomplikowała. Bał się odstawić samochód w takim stanie.

Slider