Właściciele kamienic przy Reymonta: zakaz postoju? To nas wykończy

Dział: Aktualności
06/08/2020 - 10:14
- Będziemy żądać odszkodowań - mówią właściciele nieruchomości przy wyremontowanym fragmencie Reymonta. Ich zdaniem zakaz postoju doprowadzi do tego, że już niezbyt chętnie odwiedzane centrum całkowicie się wyludni. A im pozostaną puste lokale. Piszą więc do poseł Milczanowskiej, miejskich radnych i prezydenta Ferenca.

reymonta zakaz postoju 3

Wielu kierowców łamie zakaz postoju. Jedym się udaje, inni są karani mandatami. 

Dzisiaj właściciele kamienic spotkali się z przewodniczącym Rady Miasta Rafałem Dębskim. Przekazali mu apel w sprawie zakazu postoju na Reymonta. 

W dużym skrócie. Kiedy rozpoczynał się remont tego fragmentu ulicy wiadomo było, że wprowadzony zostanie zakaz postoju, bo centrum miało stać się deptakiem. Miasto postawiło na wygodę pieszego, poszerzono chodnik, zwężono jezdnię. W zamian miał powstać parking, na którym kierowcy przyjeżdżający do centrum mieli zostawiać samochody.

Całkiem niedaleko, bo obok Reymonta, z wjazdem i wyjazdem od strony Alei Jana Pawła II. Na Reymonta można będzie z parkingu wyjść, i z ulicy na niego wrócić. Miasto kupiło działkę od prywatnej właścicielki, ale na rozpoczęcie prac trzeba poczekać. Prawdopodbnie zacznie się od prac archeologicznych. 

Do momentu wybudowania parkingu parkowanie na Reymonta miało być możliwe, a chodzi o kilka miesięcy, co najmniej do końca roku, a może nawet dłużej, bo budowa może się przesunąć w czasie. Tymczasem kilka tygodni temu w urzędzie miasta zdecydowano, że zakaz postoju zostanie wprowadzony już teraz.

reymonta zakaz postoju 2

Coraz więcej pustych lokali, najemcy odchodzą - mówią właściciele nieruchomości

"Od czwartku, 23 lipca, nastąpi zmiana organizacji ruchu na wyremontowanym odcinku ul. Reymonta. Zmotoryzowani już nie będą mogli zatrzymywać się na deptaku.
W związku z prośbami mieszkańców, a także uszkodzeniami nawierzchni spowodowanymi parkującymi samochodami m.in. przez wyciek oleju z pojazdów o złym stanie technicznym zdecydowano o konieczności wprowadzenia zakazu postoju od strony poczty i warunkowego zakazu zatrzymywania się po drugiej stronie jezdni. Zakaz postoju nie dotyczyć będzie pojazdów zaopatrzenia w godzinach od 9.00 do 11.00 i od 16.00 do 18.00." - informował na swojej stronie UM 17 lipca.

- Dzisiaj od pana przewodniczącego usłyszeliśmy, że zakazu nie będzie dopóki nie będzie alternatywy. Alternatywy nie ma i nie wiadomo kiedy będzie, a policja karze mandatami tych, którzy jednak na Reymonta przyjadą i zaparkują - mówią właściciele nieruchomości. - Już podczas remontu widać było jak ludzie stąd znikają, teraz nie będzie tu już nikogo. Kolejni najemcy rezygnują z lokali. W tej sytuacji nikt nie zaryzkuje i nie będzie remontował kamienic, jak to się władzom miasta wydaje. Bo po co, jeśli nie będzie chętnego, który otworzyłby sklep czy te słynne już kawiarenki - ironizują.

I dodają, że nie przekonuje ich argument o plamach na graniktowej kostce. - Takie rzeczy się myje. Zresztą sprawdzaliśmy i plan z samochodów nie znaleźliśmy. Prędzej po lodach, które ktoś upuścił. Takie podejście miasta do parkowania, które dla klientów jest jednym z priorytetów, to dla nas gwódź do trumny. Jak tak dalej pójdzie, będziemy żądać od miasta odszkodowań - zapowiadają.

Właściciele o pomoc poprosili poseł Annę Milczanowską, a w listach otwartych do miejskich radnych i prezydenta Jarosława Ferenca piszą, że podobne decyzje spowodowały, że np. w Piotrkowie Trybunalskim bardzo szybko przybywa pustych lokali. - Nie chcemy tego w Radomsku - mówią.

Remont fragmentu Reymonta od skrzyżowania z Narutowicza do skrzyżowania z Żeromskiego kosztował ok. 6 mln 500 tys. zł.