[TEMATY ROKU GR] Śledztwo Gazety: Unijne dotacje, żłobek i haracz za pracę

Dział: Aktualności
27/12/2019 - 08:06

n Pracownice sieci żłobków i przedszkoli należących do firmy New Look, oskarżają ich kierownictwo o łamanie przepisów kodeksu pracy. Musiały zwracać część swojej pensji „pod stołem” w zamian za zachowanie pracy. Kwota zapisana w umowach trafiała na ich konta, z niej oddawały co miesiąc ponad 600 złotych n Żłobek, w którym pracowały, działa w ramach unijnego projektu, dzięki czemu rodzice nie płacą za pobyt dzieci. New Look dostał na niego 1 mln 133 tys. 907 zł dotacji. To 91 proc. wszystkich kosztów projektu n Zawyżanie wynagrodzeń pracowników i odzyskiwanie ich nieoficjalną drogą to proceder znany unijnym kontrolerom, ale bardzo trudny do udowodnienia n Prawo zakazuje takich praktyk. Grozi za to do ośmiu lat pozbawienia wolności

(Przypominamy najważniejsze tematy Gazety Radomszczańskiej w 2019 r. Tekst opublikowany w nr 41/2019)

Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski

Pracownice opowiedziały o procederze Gazecie. Rozmawialiśmy z nimi osobno, relacje są spójne w szczegółach, zostały nagrane. Kobiety złożyły oświadczenia, że są gotowe powtórzyć je przed organami wymiaru sprawiedliwości i wszelkimi instytucjami kontrolnymi.
Pracodawca zaprzecza oskarżeniom. Sugeruje zmowę, zemstę i działania konkurencji. Zapowiada pozew, jeśli publikacja się ukaże.
Firma New Look prowadzi 27 żłobków i przedszkoli w województwie, w tym trzy w Radomsku. Większość w ramach unijnych projektów. Dostała na nie co najmniej 11,5 mln zł dotacji.
Opisany przez nas proceder dotyczy jednej placówki, nie mamy informacji, że dotyczy też innych.

MYSZKA ZLOBEK

n n n 
Wiosna 2019 roku. Do Gazety dociera informacja, że w sieci przedszkoli Akademia Myszki Miki, która prowadzi w całym województwie żłobki i kluby dziecięce, dochodzi do nieprawidłowości. W Radomsku sieć ma trzy placówki, przy ul. Fabianiego, Przedborskiej i Pułaskiego.

W maju udaje nam się dotrzeć do jednej z pracownic i namówić na wstępną rozmowę. Jej opowieść na pierwszy rzut oka wygląda nieprawdopodobnie: ma umowę o pracę, pracuje jako opiekunka w żłobku, dostaje na konto pensję, ale z niej co miesiąc musi oddawać szefostwu ponad 600 złotych. To warunek zatrudnienia, który postawił dyrektor.

Dlaczego firma miałaby zawyżać wynagrodzenie na papierze, płacić wyższe podatki i wyższe składki na ZUS, skoro mogłaby po prostu zapłacić mniej oficjalnie? Bo placówka prowadzona jest w ramach unijnego projektu i to Unia pokrywa większość kosztów jej działalności.

Informujemy naszą rozmówczynię, że musimy nasze rozmowy zarejestrować a ona musi być gotowa powtórzyć relację przez sądem. Wycofuje się, nie naciskamy.

Ale pracujemy nad tematem. W kolejnych miesiącach próbujemy dotrzeć do innych pracownic. Jest bardzo trudno, boją się rozmawiać. Udaje się we wrześniu. Także nasza pierwsza rozmówczyni zmienia zdanie i zgadza się opowiedzieć o procederze.

Rozmowy prowadzimy osobno i rejestrujemy. Nasze rozmówczynie proszą jedynie o niepodawanie ich danych w tekście, jeśli ostatecznie on powstanie. Przyjmujemy ten warunek. Jednocześnie kobiety potwierdzają, że złożą oficjalne zeznania przed organami wymiaru sprawiedliwości, jeśli będzie taka potrzeba.

Relacja pierwsza

We wrześniu znalazłam ogłoszenie w internecie, że poszukiwani są pracownicy do placówki. Zadzwoniłam. Robiłam wtedy kurs opiekuna w żłobku. Nie dostałam odpowiedzi od razu, sprawa się

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś