Taksówkarze: nie będziemy już milczeć. Nasze dochody spadły o 90 procent

Dział: Aktualności
25/11/2020 - 12:08
Taksówkarze wyjechali w środę przed południem na ulice polskich miast. W Radomsku także. Zebrało się ich ponad dwudziestu, bez względu na przynależność korporacyjną postanowili głośno zaprotestować przeciwko obojętności rządu na ich los.

Branża taksówkarska nie została uwzględniona w „tarczy Gowina”. W najnowszych rozwiązaniach gospodarczych nie znalazły się żadne propozycje, które dawałby konkretne wsparcie taksówkarzom.

[CZYTAJ] Podwyżka podatku. Przedsiębiorcy: nie zgadzamy się, nasza rola się kończy

Dotychczas, w przypadku wiosennego lockdownu, mogli oni skorzystać z pomocy państwa w takim samym zakresie jak inne branże. Tym razem rząd ich pominął. Dlatego upominają się o swoje.

Środowy protest miał na celu zwrócenie uwagi rządzących na trudną sytuację, w jakiej znaleźli się licencjonowani taksówkarze. Napisali petycję do premiera Jarosława Kaczyńskiego. Złożyli ją w biurze radomszczańskiej poseł Anny Milczanowskiej z prośbą o przekazanie na ręce adresata. Wskazali w niej, że wprowadzone przez rząd obostrzenia związane z walką z epidemią uderzyły bezpośrednio w możliwości zarobkowania taksówkarzy.

IMG 20201125 105816

Zamknięcie restauracji, pubów, dyskotek, szkół, uczelni czy teatrów spowodowało brak popytu na ich usługi przewozowe. Spadek zainteresowania usługami doprowadził branżę, oznaczoną kodem PKD 49.32Z, do braku możliwości opłacania ZUS, a nawet do braku pieniędzy na podstawowe potrzeby życiowe.

W petycji przedsiębiorcy napisali: „Nie stać nas również na opłacanie rat leasingowych użytkowanych jako taksówki pojazdów, czy nawet kosztów życia codziennego, takich jak czynsz chemia gospodarcza czy jedzenie”.

[CZYTAJ] Szpital Powiatowy: do leczenia pacjentów z Covid-19 mamy 50 respiratorów