Smog: najpierw trzeba policzyć, ile w mieście jest kopciuchów

Dział: Aktualności
13/02/2020 - 12:25

- Potrzebna jest pełna inwentaryzacja źródeł ciepła w Radomsku, i składam taki wniosek, żeby zrobić to w trybie pilnym - powiedział podczas dzisiejszej komisji zdrowia przewodniczący Łukasz Więcek. Sześcioro radnych było za.

 palenisko2

(fot. Pixabay)

133 kontrole w 2018 czym palą radomszczanie w swoich piecach i dwie nieprawidłowości, 105 kontroli w 2019 i 10 mandatów. Większość kontroli wykonała policja, część wspólnie z pracownikami wydziału bezpieczeństwa i porządku, a część sami urzędnicy, którzy mają prawo, na podstawie ustawy o ochronie środowiska w godz. od 6 rano do 22 wieczorem wejść na posesję, jeśli podejrzewają, że w piecu palone są np. śmieci. Jeśli nie zostaną wpuszczeni właściciele posesji popełniliby wykroczenie. Ani razu im nie odmówiono. Jednak oni nie mogą wystawiać mandatów, muszą kierować sprawę do policji.

Dzisiaj podczas posiedzenia Komisji do spraw Rodziny, Zdrowia, Opieki Socjalnej mówiono o radomszczańskim smogu.

- Na przekroczenia norm przede wszystkim wpływ ma niska emisja, ala także pogoda - powiedział prezydent Jarosław Ferenc. - Po drugie pogoda, bo im zimniej tym więcej mieszkańcy palą, a jeśli nie ma wiatru przekroczenia są większe – dodał, że on rano i wieczorem sprawdza wskazania czujników pyłów PM10 i PM2,5, których trochę w mieście mamy, w aplikacji Airly, i: - Jest lepiej niż przed rokiem. Ostateczne dane będą znane po raporcie WIOŚ. Jednak widać, że dni z przekroczeniem jest mniej, na co wpływ ma pogoda, jest cieplej. Mamy stężenia podobne do Krakowa, bo porównuję wskazania z innymi miastami.

Prezydent jako głównego winowajcę zanieczyszczenia powietrza w Radomsku wskazał niską emisję, czyli spalanie złej jakości węgla albo wręcz śmieci. Wrócił do przykładu Krakowa.

- Tam widać, że przez 7 lat wiele zrobiono, ale kopciuchów było tam trzy razy więcej niż u nas, a miasto i jego budżet jest 15 razy większe niż nasze. Oni mogą wydawać 1 procent na wymianę pieców i to będą miliony, a u nas 1 procent to będzie 200, 300 tysięcy. W tym tempie nie wymienilibyśmy tych pieców przez kilkadziesiąt lat.

Wszyscy członkowie komisji są zgodni, że ze smogiem trzeba walczyć, a najważniejsza jest świadomość mieszkańców. Dzisiaj nie ma oporu przed tym, żeby wykonać telefon na policję czy do wydziału bezpieczeństwa z informacją. Choć z drugiej strony czasem jest to wykorzystywane w sąsiedzkich kłótniach, gdzie mieszkający obok siebie piszą lub dzwonią. Bywa też tak, że sąsiad informuje, że obok niego ktoś pali śmieci, a w trakcie kontroli okazuje się, że dom ogrzewany jest piecem gazowym.

Oprócz świadomości ważna jest wiedza. Konkretnie ile i jakich pieców mamy w mieście. Łukasz Więcek powiedział, że zdaje sobie sprawę z tego, że to trudne zadanie, ale trzeba je wykonać, bo na razie jesteśmy na początku walki ze smogiem. Jeśli już będzie wiadomo ile jest kopciuchów można będzie oszacować ile pieniędzy na ich wymianę potrzeba. A potem monitorować w jakim tempie są wymienianie. Radni z komisji byli za.