Skuteczna walka z alkoholizmem

Dział: Aktualności
27/04/2021 - 10:53
[ARTYKUŁ SPONSOROWANY] Dlaczego niektórzy ludzie tak łatwo uzależniają się od alkoholu, a inni, chociaż piją tyle samo, już nie? Jakie mechanizmy rządzą powstaniem  zależnienia? I wreszcie – jak namówić bliską osobę do rozpoczęcia leczenia?

 S Wolniak

Dr Sławomir Wolniak

SPOSOBY POPADANIA W UZALEŻNIENIE

Badania specjalistów wskazują, że ludzie uzależniają się na 3 różne sposoby. Jest tzw. „męski” typ picia, „żeński” oraz „mieszany”. W typie męskim uzależniają się już ludzie młodzi, pijąc bardzo wcześnie, od 16. roku życia. Jest to często dziedziczone z ojca na syna. Jak wyjaśnia dr Sławomir Wolniak, specjalista psychiatra, ordynator Kliniki Wolmed w Dubiu k. Bełchatowa, osoby te mają skłonności do alkoholizmu, co wiąże się z tym, że alkohol towarzyszy im przez wiele lat życia i stosunkowo późno zaczynają leczyć uzależnienie. Takie picie jest toksyczne po kilkunastu, a nawet 20. kilku latach. W typie żeńskim, w którym uzależniają się i kobiety i mężczyźni – do uzależnienia dochodzi już po kilku latach picia.  Nawet po 5-7 latach obserwujemy takie zmiany w organizmie, jak w typie męskim po ponad 20. latach. Dlatego też kobiety, z powodu odmiennej budowy ciała, w którym jest mniej wody, a więcej tłuszczu, szybciej się uzależniają. Dzieje się tak również z powodu obecności hormonów - estrogenów.

 

RÓŻNA TOLERANCJA NA ALKOHOL

W przypadku uzależnienia ważna jest indywidualna tolerancję na alkohol. Niemal w każdym przypadku można mówić o osobistych skłonnościach, predyspozycjach genetycznych, środowiskowych i stanie organizmu, a także występujących chorobach somatycznych, co też predysponuje do skłonności picia mniejszej bądź większej ilości alkoholu.
- Alkohol jest substancją, która powoduje wytwarzanie dopaminy i nawet dwukrotne zwiększanie ilości endorfin, tak zwanych "hormonów szczęścia" – mówi dr Wolniak. - Dają one poczucie zadowolenia, ale w tym przypadku, zamiast być wytwarzane np. przez aktywność fizyczną, powstają dzięki sztucznym stymulantom.

Osoby uzależnione często mają niskie poczucie własnej wartości, a pijąc alkohol, dodają sobie animuszu, energii, pewności siebie. Robią to regularnie, z czasem zwiększa się ich tolerancja na alkohol i w ten sposób uzależniają się. Niedobór serotoniny (również "hormonu szczęścia") może też wpływać na szybsze uzależnienie od alkoholu, ponieważ w  pewien sposób dla osoby pijącej stanowi pewien rodzaj lekarstwa, pobudzając układ nagrody.

 

MOTYWACJA DO LECZENIA ALKOHOLIZMU

Jak każda choroba alkoholizm wymaga leczenia. Trudnością w tym przypadku jest fakt, że jest to choroba zaprzeczeń, a osoba uzależniona długo będzie twierdzić, że nie potrzebuje podjęcia terapii. Co zatem zrobić, aby uznała, że jest to dla niej niezbędne i na leczenie wyraziła zgodę? Jak ją do tego zmotywować? Prosić czy grozić? Terapeuci uzależnień bardzo często słyszą tego typu pytania. I zaczynają działać. Zachęcają do udziału we wspólnych spotkaniach z pacjentem i jego rodziną. Pomagają w zrobieniu kalkulacji zysków i strat, jakie przynosi uzależnienie od alkoholu.

- Zadaniem terapeuty jest pokazanie, że to, co uzależniony uważa za zysk, czyli regulowanie uczuć, może osiągnąć w zdrowy sposób, bez wspierania się alkoholem – tłumaczy dr Sławomir Wolniak, ordynator Kliniki Wolmed. - Terapeuta, krok po kroku, pokazuje osobie uzależnionej, że życie bez alkoholu może być inne – bez przykrych konsekwencji  związanych z chorobą. Jego głównym zadaniem jest stopniowe rozstawanie się z alkoholem.

To bardzo ważny, przełomowy krok, gdy pacjent zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że jest osobą chorą. Zaczyna o tym mówić otwarcie w gabinecie terapeuty – miejscu dla niego bezpiecznym. Trzeba bowiem pamiętać, że poczucie bezpieczeństwa jest tu ogromnie ważne - alkoholizm jest chorobą budzącą ogromny wstyd. Ludzie nie chcą być alkoholikami. Bardzo często zaprzeczają chorobie i tkwią w niej dzięki "pseudozyskom", których doświadczają. Dlatego też jest im bardzo trudno wydostać się z tej matni. Nawet jeśli już przyznają przed sobą, że są chorzy, to nie wiedzą, jak z chorobą sobie poradzić. Jedynym wyjściem jest terapia.

Jest ona dość specyficzną formą pomagania drugiemu człowiekowi, oparta na zaufaniu i otwarciu się przed obcą osobą. - Rolą terapeuty jest dostosowanie terapii do predyspozycji osobowościowych pacjenta – tłumaczy dr Wolniak. - Jeśli jest bardziej zamknięty i wycofany, sam proces terapeutyczny będzie trudniejszy. Terapeuta musi wykazać więcej cierpliwości i życzliwości oraz dostosować tempo pracy do pacjenta. Gdy próg zawstydzenia jest niższy, a pacjent jest osobą otwartą, mającą więcej odwagi, praca idzie zdecydowanie sprawniej. Taka osoba z dystansem podchodzi do siebie i swojego uzależnienia. Doskonale wie, że to jest choroba, przez którą nie stała się gorszym człowiekiem.

Terapia jest procesem długotrwałym. W ośrodku zamkniętym najczęściej trwa 4 tygodnie, natomiast w systemie ambulatoryjnym - od 6 miesięcy do roku. Po zakończeniu leczenia wskazany jest kontakt z terapeutą, który ukierunkuje działania pacjenta na radzenie sobie chociażby z głodem alkoholowym. Przez pierwsze pół roku po opuszczeniu ośrodka kontakt z terapeutą powinien być regularny, co najmniej raz w tygodniu.

 

DETOKS PIERWSZYM KROKIEM W LECZENIU ALKOHOLIZMU

Zanim jednak pacjent rozpocznie terapię, musi zachowywać trzeźwość od co najmniej dwóch tygodni. Jeśli tego warunku nie uda się spełnić, konieczny jest detoks alkoholowy. Aby zrozumieć, dlaczego w terapii alkoholowej konieczny jest detoks alkoholowy, trzeba poznać mechanizm powstawania tego uzależnienia oraz złego samopoczucia, jakie wywołuje odstawienie. Wynika ono z procesu metabolizmu etanolu. Spożyty alkohol wbrew pozorom nie jest wydalany w ciągu jednej doby, ale pozostaje w organizmie do 48 godzin. Efektem jego rozkładu jest toksyczny aldehyd octowy, który destrukcyjnie wpływa na organizm. Osłabiony, pozbawiony witamin i mikroelementów ustrój alkoholika nie jest w stanie zwalczyć konsekwencji jego działania. Odtrucie alkoholowe ma na celu wspomaganie tego procesu.

Jak tłumaczy dr Sławomir Wolniak, detoks alkoholowy to proces usuwania toksyn z organizmu, który odbywa się jednocześnie z odbudowywaniem odporności i dostarczeniem energii. Osoby uzależnione często ograniczają spożycie posiłków, zastępując je alkoholem. Zbyt małe ilości jedzenia oraz niszczenie cennych składników odżywczych przez alkohol sprawiają, że organizm jest podwójnie osłabiony. Etanol niszczy również glukozę, która dostarcza energii do walki z metabolitami. Detoks, czyli odtrucie alkoholowe, ma wyrównać poziom elektrolitów, glukozy i przygotować organizm do walki z „głodem”. Preparaty zazwyczaj komponuje lekarz ustalając niezbędne dla pacjenta składniki kroplówki.

Spożywanie alkoholu w nadmiernych ilościach powoduje kumulację szkodliwych składników odpowiadających za objawy tzw. zatrucia alkoholowego. Pełen oczyszczenie organizmu z toksyn nie tylko pozwoli uniknąć uciążliwych symptomów, ale również złagodzi dolegliwości pojawiające się jako efekt zespołu abstynencyjnego po odstawieniu środków uzależniających.

- Przeprowadzany w naszym ośrodku detoks alkoholowy odbywa się w oparciu o sprawdzone metody – kontynuuje dr Wolniak. - Obejmuje podawanie płynów infuzyjnych, krystaloidów, witamin, brakujących elektrolitów oraz odpowiednio dobranych leków. Cały proces zajmuje kilka dni, co pozwala uzyskać zadowalające rezultaty i wysoką skuteczność.

Szczegóły na temat leczenia na stronie www.wolmed.pl oraz pod nr tel. 691 92 92 92.