[AKtualizacja] Skąd ta strata w Przedborzu? 1,8 mln zł na minusie? Koska pyta, miejska spółka nie odpowiada

Dział: Aktualności
11/07/2019 - 13:20

Należąca do miasta Przedbórz spółka Zakład Komunalny, przez cztery lata działalności miała aż 1 mln 872 tys. straty. Ten fakt był ukrywany przed opinią publiczną - poinformowała dziś na konferencji prasowej Renata Koska, pełniąca obowiązki burmistrza Przedborza. W niedzielę w Przedborzu druga tura wyborów. Staruje w niej Koska oraz Wiesława Janosik, obecny sekretarz miasta.

Zakład Komunalny to spółka zajmująca się poborem, uzdatnianiem i dostarczaniem wody oraz gospodarką ściekami. Pracuje w nim 14 osób, w tym 10 pracowników fizycznych. Został powołany 1 kwietnia 2015 roku. Należy w 100 procentach do miasta.

W sprawie sytuacji w spółce w czwartek Renata Koska zwołała konferencję. Koska od 30 kwietnia pełni obowiązki burmistrza, po tym, jak mandat stracił poprzednik skazany prawomocnym wyrokiem.

- Zapoznałam się z sytuacją gminy. Gdy otrzymałam bilans spółki Zakład Komunalny, przeczytałam w nim, że spółka generuje straty - mówi Renata Koska.

IMG 6989

(konferencja prasowa Renaty Koski)

Od początku działania ta strata wyniosła 1 mln 872 tys. zł. W samym roku 2018 r. Zakład Komunalny miał 1 mln 619 tys. zł przychodów i 2 mln 295 tys. kosztów.

- To dla mnie niezrozumiałe. To niecałe cztery lata - mówi Koska. - Zwróciłam też uwagę na wydatki w dziale „usługi obce”. Zastanowiły mnie, bo wyniosły aż 224 tys. zł w 2018 r. Uzyskałam telefoniczną odpowiedź ze spółki, że na tę pozycję składają się usługi telekomunikacyjne oraz przeglądy samochodów. A zgodnie z aktem notarialnym zakład posiada trzy samochody. Podobnie zastanawiająca pozycja to koszt podróży służbowych, który wyniósł 23 tys. zł w skali roku.

Koska, jako reprezentant właściciela spółki, poprosiła o spotkanie prezesa, dwóch członków rady nadzorczej i księgową. Prezes Stanisław Cieciura nie pojawił się, ponieważ przebywa na urlopie. - Choć dostałam od niego pismo datowane na dzień, w którym jest na urlopie - zaznacza Koska.

Relacjonuje, iż poprosiła o wyjaśnienie sytuacji spółki i rozwianie obaw. Usłyszała, że strata wynika jedynie z amortyzacji. - Spytałam też, czy odbyło się walne zgromadzenie wspólników spółki (na nim zatwierdza się sprawozdanie finansowe - przyp. red.). Usłyszałam, że miesiąc temu. Spytałam, dlaczego nie zostałam zaproszona jako reprezentant właściciela. Potem telefonicznie poinformowano mnie, że walne się odbyło 2 kwietnia, a nie miesiąc temu. Notabene dzień przed utratą mandatu przez poprzedniego burmistrza - mówi Koska.

Koska nie dostała protokołu ze zgromadzenia wspólników. Poprosiła prezesa o wgląd w dokumentację firmy. Otrzymała odpowiedź, że spółka wystąpiła o opinię prawną, czy może przekazać dokumentację finansowo-księgową na ustne polecenie.

- Przypominam, że to gmina jest 100-procentowym udziałowcem, czyli właścicielem spółki. A od 30 kwietnia jest ona reprezentowana przeze mnie. To zachowanie prezesa Stanisława Cieciury zasiało wątpliwości. Zastanawia mnie, czy przypadkiem nie działa na zwłokę. Bo jesteśmy przed wyborami. Może o to, chodzi, żeby sprawę przeciągnąć? - pyta Renata Koska. - Dlatego zaprosiłam państwa na tę konferencję. W swojej pracy kieruję się odpowiedzialnością i jawnością i chcę, żeby za pośrednictwem mediów mieszkańcy dowiedzieli się, jaka jest sytuacja spółki. Bo nikt o tym wcześniej nie mówił. Nie wiem, z jakich to wynika przyczyn, a prezes nie chce mnie o tym poinformować. W spółce powinien być wprowadzony program naprawczy. Zadaniem nowego burmistrza jest wyjaśnienie tej sprawy.

Zadzwoniliśmy do prezesa Zakładu Komunalnego Stanisława Cieciury z prośbą o ustosunkowanie się do zarzutów. Odebrała żona, poinformowała, że mąż przebywa na urlopie. Na miejscu, w Zakładzie Komunalnym, usłyszeliśmy, że nikt prezesa nie zastępuje i nie może udzielić informacji.

O godz. 14.30 otrzymaliśmy oświadczenie prezesa Stanisława Cieciury. Napisał w nim:

Oświadczam, iż informacje przekazywane do mediów przez pełniącą funkcję Burmistrza Przedborza Panią Renatę Koską w dniu 11 lipca 2019r. podczas zorganizowanej przez nią konferencji prasowej, na temat sytuacji ekonomicznej Zakładu Komunalnego Sp. z o.o. w Przedborzu są niepełne, a przez to nierzetelne i wprowadzają w błąd potencjalnych odbiorców.

Wypowiedzi Pani Renaty Koskiej stanowią element kampanii wyborczej do uzupełniających wyborów na Burmistrza Przedborza, w której nie mam zamiaru uczestniczyć.

Ponadto informuję, iż, jako Prezes Spółki poddaję w wątpliwość, czy rozpowszechniane przez Panią Renatę Koską informacje na temat kondycji finansowej Spółki wynikają z merytorycznego zapoznania się z pełną dokumentację księgową Zakładu Komunalnego. Na pewno Pani Renata Koska nie skonsultowała swoich zastrzeżeń, czy wątpliwości z Prezesem Spółki, który aktualnie przebywa na urlopie wypoczynkowym."

Poprosiliśmy o komentarz byłego burmistrza Miłosza Naczyńskiego. - To jest strata papierowa, ale żeby to rozumieć, to się trzeba na tym znać - odpowiada Naczyński. - Ta konferencja to polityczna zagrywka przed wyborami, inaczej tego nie można ocenić. Jeśli chodzi o usługi obce, to w tej pozycji jest też prąd, stąd takie kwoty. Oczyszczalnia jest stara, ma duże koszty eksploatacji.

II tura wyborów na burmistrza Przedborza w niedzielę. Zmierzą się Wiesława Janosik, która w pierwszej turze otrzymała 1218 głosów, i Renata Koska (747 głosów)