Samotność w pandemii. „Ważna świadomość, że ktoś się mną interesuje"

Dział: Imprezy
21/11/2020 - 09:25
Dla tych, którzy przeszli covid, charakterystyczna jest demotywacja. Ludzie wracają do pracy, ale nie czerpią z tego szczęścia. Odzwyczaili się od relacji społecznych, nie czują potrzeby spotkań. Nawet rozmów przez telefon. Wolą siedzieć sami w domu. Wyjście gdziekolwiek jest zbyt męczące. Być może depresję zagłuszaliśmy pracoholizmem. - Rozmawiamy z psycholog Mają Wyremblewską o tym, jak sobie poradzić z samotnością w pandemii

GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Osoby samotne w pandemii są „podwójnie samotne”?

MAJA WYREMBLEWSKA: - Lęk potęguję uczucie osamotnienia. Zwłaszcza gdy normalne formy pomocy dostępne do tej pory, na przykład klub seniora, spotkanie z koleżanką, są niedostępne. Mamy nakaz izolacji, dystansu. To wpływa na ich nastrój, powoduje większy smutek, poczucie beznadziei. Nie tylko u osób starszych, ale i młodszych, które przebywały miesiąc na kwarantannie czy są po leczeniu covidowym. Coraz częściej młodzi też skarżą się na dojmującą samotność.

Można coś zrobić?

- Nie ma prostego rozwiązania. To zależy od tego jak dotychczas żył dany człowiek, czy stworzył sobie sieć wsparcia, czy ma przyjaciół,

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś