Roman Walas: w kolejce na pogrzeb czeka się już nie dwa tygodnie tylko siedem dni

Dział: Aktualności
23/11/2020 - 15:33
Jeszcze kilka tygodni wcześniej zarządca radomszczańskich cmentarzy mówił, że z powodu większej niż zwykle liczby zgonów na pogrzeb trzeba poczekać dwa tygodnie. Teraz jest lepiej, bo czas oczekiwania na uroczystość skrócił się o połowę.

Co prawda nie udało się zatrudnić jeszcze jednego grabarza, który jest bardzo potrzebny, ale udało się wprowadzić procedury, które usprawniają pracę.

- I teraz w ciągu dnia odbywają się nie trzy, jak do tej pory, ale cztery pogrzeby - mówi Gazecie zarządca Starego i Nowego Cmentarza w Radomsku. - A to powoduje, że w tygodniu jest ich więcej.

pogrzeb3

(fot. Pixabay - ilustracyjne)

Do tego poprawiła się sytuacja z miejscem w chłodniach należących do firmy pogrzebowej. Firma kupiła dodatkową, jest zainstalowana i działa.

- Dzięki temu dodatkowemu miejscu, którego użycza firma, można wszystko zorganizować sprawniej - dodaje Roman Walas.

Kiedy miejsca w chłodniach było mniej, rodzina na pożegnanie zmarłego musiała czekać 14 dni. Nie tylko dlatego z powodu większej liczby zgonów, co było wyraźnie widać po liczbie nekrologów jakie pojawiają się na tablicach przy cmentarzach i słupach ogłoszeniowych w całym mieście.

Także dlatego, że zmarli byli pacjentami, u których potwierdzono zakażenie Covid-19. A wtedy rodzina przebywała na 10-dniowej kwarantannie. Jak mówił Gazecie Roman Walas, rodzina chciała uczestniczyć w pogrzebie i prosiła, by termin uroczystości przesunąć, kiedy już wszyscy będą mogli wyjść z domów.

Zwłaszcza, że nie obowiązują żadne ograniczenia w liczbie osób, które mogą przyjść na pogrzeb.

[CZYTAJ] Koronasceptycy, antycovidowcy: jesteście winni. Przyczyniliście się do tych śmierci