Przejście zamknięte. Dzieci muszą przechodzić przez budowę trasy A1

Dział: Aktualności
08/11/2019 - 14:15

- Tam strach jest przejechać samochodem, bo co chwila są stłuczki, a teraz nasze dzieci mają przechodzić koło ronda, bo nagle, nikogo nie informując, zamknięto przejście do szkoły pod wiaduktem - mówi Gazecie mieszkanka Stobiecka Miejskiego. I dodaje, że wszyscy są przerażeni, dzieci, rodzice, nauczyciele.

 SAVE 20191108 140551

(Do kolejnej stłuczki na rondzie w Stobiecku Szlacheckim doszło dzisiaj rano)

Szkoła jest po drugiej strony starej Gierkówki, która ma w przyszłości stać się autostradą A1, a na razie jest wielkim placem budowy. Dzieci mieszkające w Stobiecku Szlacheckim korzystały z przejścia pod wiaduktem. Do dzisiaj. Bo właśnie zostało zamknięte. Za to do dyspozycji pieszych otwarto prowizoryczne przejście obok ronda. Z sygnalizacją świetlną i barierkami.

- To wygląda mało zachęcająco - słyszymy od jednej z mieszkanek Stobiecka. Ona dzisiaj do szkoły po syna pojechała samochodem. - I to też nie jest wcale spokojna jazda. Odkąd jest to rondo to co chwila są tam stłuczki. Ostatnia dzisiaj rano - na dowód wysyła nam zdjęcie. - Problem polega na tym, że ci, którzy jadą starą trasą przed rondem wcale nie patrzą na znaki i nie zwalniają. Wjeżdżają na nie rozpędzeni. To jeśli taki kierowca nie zwalnia przed rondem, to będzie zwalniał przed przejściem dla pieszych, które do tej pory tam nie było? - nie kryje swoich wątpliwości. I dodaje, że dzisiaj w szkole dyrekcja ustaliła ilu uczniów mieszka w Stobiecku, a potem nauczyciele odwozili dzieci do domów prywatnymi samochodami. - Dyrekcja rozmawia z wójtem o tym, żeby na ten czas zorganizować jakiś przewóz, busa, który będzie dzieci przywoził i odwoził ze szkoły. Inaczej sobie tego nie wyobrażamy. Wszyscy jesteśmy przerażeni. Zwłaszcza, że tak ma być do wakacji, a może nawet dłużej.

To, że przejście będzie tak wyglądać od dzisiaj do końca roku szkolnego, a może nawet dłużej, potwierdza rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi. O szczegółach nie chce mówić dzisiaj, musi to sprawdzić. Dodaje, że w trakcie takich robót jak budowa autostrady, zawsze są utrudnienia, ale przejście z sygnalizacją jest najbezpieczniejszym możliwych rozwiązaniem w tym momencie. Na pewno GDDKiA będzie się przyglądać temu, co się w tym miejscu dzieje, jak zachowują się kierowcy, czy przestrzegają przepisów. I być może o pomoc poproszona zostanie policja, żeby tych niesfornych dyscypilnować.