Ponad 50 osób pobiegło w pierwszym Smogrunie. Bo smog zabija radomszczan

Dział: Aktualności
07/11/2019 - 20:36

Przed wyjściem z domu rzut oka w aplikację Airly. Narutowicza, norma przekroczona o prawie 400 procent. Strażacka na Suchej Wsi prawie dwa razy. Na Reymonta prawie trzy. Po wyjściu z domu wystarczy się rozejrzeć. Smog wisi w powietrzu i nas powoli, ale skutecznie zabija.

 SmogRun 2

W ciagu kilkunastu minut przy pomniku KWP naprzeciw I LO zbiera się ponad 50 osób. Są tu ci, którzy biegają dużo, ci, którzy biegają mniej, i kilka osób, która nie biega, ale musi oddychać tym samym co wszyscy mieszkańcy zanieczyszczonym powietrzem. Radomsko znalazło się na 15 miejscu wśród polskich miast z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem. Po raz kolejny. Pyły PM10 i PM2.5 zabijają powoli, ale skutecznie.

Damian Wawrzyniak z Rozbiegajmy Radomsko rozdaje maseczki. Raczej symboliczne, bo te przed smogiem nie ochronią. Wiele osób przyszła ze swoimi. Niektórzy mają profesjonalne, kupione w sklepie sportowym. Chronią przed wdychaniem rakotwórczego benzo(e)pirenu, ale komfortowe nie są. Każdy wolałby oddychać pełną piersią i czystym zdrowym powietrzem. A w sezonie grzewczym w Radomsku to prawie niemożłiwe. 

Kiedy robi się zimno, trzeba napalić w piecu, To nikogo nie dziwi. Gorzej, że złej jakości opałem, jeszcze gorzej, że śmieciami, albo odpadami z zakładów, co oznacza, że płyta wiórowa trafia do pieców nie tylko tam, gdzie brakuje pieniędzy. - Jechałem od strony Kietlina - ktoś opowiada. - Nad miastem było widać jedną zawiesinę. - Ja jechałem obwodnicą, Stobiecko pokryte było szarą mgłą - słyszy w odpowiedzi.

Dzisiejszy bieg zorganizowany przez Radomszczański Alarm Smogowy, RUNdomsko i Rozbiegajmy Radomsko miał zwrócić uwagę mieszkańców, że trzeba działać już teraz. Bo za chwilę będzie za późno. I wywrzeć presję na władzach miasta, bo to na tych, którzy podejmują decyzje, spoczywa wielka odpowiedzialność. Nie tylko w zwalczaniu przyczyn smogu, czyli tzw. niskiej emisji, ale i uświadamianiu, jakie są skutki oddycahnia takim powietrzem.

Artur Szponder i Ewa Kuśmierczyk z RAS i Damian Wawrzyniak udzielają krótkich wywiadów radomszczańskim mediom i już można ruszać, Biegacze kierują się ulicą Leszka Czarnego do Piastowskiej, potem w dół w stronę MDK. Kiedy zbiegają z góry widzą wyraźnie smog unoszący się nad kamienicami w centrum i nad Brzeźnicką. To powietrze dosłownie drapie w gardło.

Potem na Reymonta, Krakowska i znów Piastowską pod urząd miasta przy Tysiąclecia. A tam udaje się zadać kilka ważnych pytań trzem miejskim radnym, którzy wzięli udział w biegu, Dariuszowi Kopciowi, Radosławowi Rączkowskiemu i przewodniczącemu rady Rafałowi Dębskiemu. Radni mówią, że programy rządowe upadły, że nie powstała straż miejska, co ułatwiłoby kontrolowanie czym mieszkańcy palą w swoich piecach, że nawet jak PGK chce rozbudowywać ciepłociąg, to najpierw są jacyś chętni do podłączenia, a potem się wycofują. Ogólnie, niewiele można. Nie to chcieli usłyszeć biegacze.

Uświadamianie, tak, to jest rozwiązanie, przyznają radni. I obiecują pomóc w wydrukowaniu większej ilości ulotek, które były dzisiaj rozdawane przechodniom. To się da zrobić. Są na to nawet pieniądze w urzędzie. To już coś. Jest też numer alarmowy do wydziału bezpieczeństwa i porządku - 681 00 00 - pod który można zadzwonić, jeśli sąsiad truje. I jeśli akurat przyjedzie policjant, to zostanie skontrolowany.

Na koniec Mariusz Małachowski z RUNdomsko, że na tym biegu nikt się nie zatrzyma, Kolejny bieg będzie dłuższy, przez wszystkie dzielnice, z ulotkami dla mieszkańców. Każda najmniejsza akcja jest ważna. Jeśli choć jedna osoba zrezygnuje z palenia odpadami, a do tego zdecyduje się rozpalać od góry, a nie od dołu (wtedy opał spala się w całości, praktycznie bez gazów, o wiele bardziej ekonomicznie), to będzie jeden z wielu kroków we właściwym kierunku. I o to chodzi tym, którzy biegli dziś ulicami Radomska.