[KOMENTARZ] Strajk oznacza załamanie systemu: nikt nie wie co się wydarzy

Dział: Aktualności
04/03/2019 - 14:51

Nauczyciele zapowiedzieli początek strajku na 8 kwietnia. W starostwie i urzędzie miasta przyznają - nie wiemy co się wydarzy

 szkola

- Przy takim terminie strajku w niektórych szkołach egzaminy mogą się nie odbyć - mówi Gazecie wicestarosta Jakub Jędrzejczak. - Musimy zareagować. Muszę rozmawiać z pracownikami wydziału oświaty. Możliwe, że będą potrzebne dodatkowe terminy. Jeśli strajk będzie rozległy to MEN wyznaczy nowy termin matur, jeśli nie, to drugi jest w czerwcu. W każdym razie dla uczniów to oczywista strata. Przy tej skali oznacza to całkowite załamanie systemu oświaty.

- To świeża informacja, więc nie można wiele powiedzieć - słyszymy od Małgorzaty Krupskiej, naczelnik wydziału oswiaty w urzędzie miasta. - Nie mamy pojęcia co się wydarzy. Muszę skontaktować się z dyrektorami szkół. CKE planuje zawsze drugie terminy egzamiów, może one staną się tymi pierwszymi? Trudno dzisiaj przewidywać. Zdaje się, że Solidarność też przymierza się do strajku. Oni byliby później, czyli pewnie terminie matur. Dzieci z tego rocznika nie mają szczęścia, najpierw reforma, teraz strajk - dodaje.

 W Radomsku i powiecie chodzi o ok.2000 uczniów z trzecich klas gimnazjalnych i ósmych klas. Po egzaminach powinni zarejestrować się w systemie elektronicznym i składać swoje dokumenty do szkół średnich. A ci z ostatnich klas szkół średnich potrzebują wyników z matur, żeby dostać się na studia.