Pijana 33-latka urodziła dziewczynkę. Miała więcej promili niż podawano

Dział: Aktualności
06/02/2020 - 08:00

Jak poinformował wczoraj portal Radomsko24.pl, kompletnie pijana 33-latka urodziła dziecko, a noworodek był w ciężkim stanie. Z naszych informacji wynika, że radomszczanka, w momencie kiedy trafiła do szpitala, miała we krwi 4 i pół promila alkoholu.

ciąża

(fot. Pixabay)

Portal informuje, że dziewczynka w ciężkim stanie została przewieziona do jednego z łódzkich szpitali. We krwi dziecka stwierdzono śladowe ilości alkoholu.

Przypomnijmy, że w poniedziałek 3 lutego kobieta leżała nieprzytomna, w stanie upojenia alkoholowego, na trawniku przy ul. Leszka Czarnego. Wezwano pogotowie ratunkowe, które zabrało ją do szpitala. Od 33-latki, która była w 27 tygodniu ciąży, pobrano krew do badań nie tylko na zawartość alkoholu ale i innych substancji, np. narkotyków, ponieważ z kontakt z kobietą był bardzo utrudniony. Nie odpowiadała na pytania, nie można było się dowiedzieć, co robiła przez ostatnie kilka godzin. Poza tym, że piła alkohol z kilkoma osobami.

Kiedy po kilku godzinach była w stanie dmuchać w policyjny alkomat ten wskazał 3 i pół promila. Jednak w momencie kiedy leżała nieprzytomna na trawniku stężenie alkoholu w jej krwi mogło wynosić nawet ponad 4 i pół promila. Taki wynik może wskazywać, że 33-latka była w tzw. ciągu i piła alkohol od kilku dni.

Następnego dnia rano, we wtorek 4 lutego, kobieta doznała krwotoku z dróg rodnych i natychmiast została przewieziona na salę porodową. Urodziła dziewczynkę, która ważyła ok. 1200 gram. Dziecko zostało przewiezione na oddział intensywnej terapii jednego z łódzkich szpitali.

Kobiecie grozi do 2 lat więzienia za spowodowanie uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający jego życiu. Sprawą zajmuje się prokurator.

A dziecku grozi FAS, czyli Alkoholowy Zespół Płodowy, którego podstawą jest zaburzenie pracy mózgu, wynikające ze spożywania alkoholu przez matkę w ciąży.