„Nie chciałem, by przejął to ktoś obcy". Studiuje medycynę i prowadzi gospodarstwo

Dział: Aktualności
17/04/2021 - 10:15
Nie chciałem, by pole przejął obcy. To jest nasza ziemia. Pracował na niej dziadek, pradziadek. Ona musi zostać w naszej rodzinie na zawsze. Inaczej się nie da - mówi Mateusz Krupa, student medycyny, który jest wierny rodzinnej tradycji i prowadzi rodzinne gospodarstwo
Tomasz Nowak, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Polska wieś w ostatnich latach intensywnie się zmienia. Coraz mniej jest gospodarstw, zwłaszcza małych. Z ekonomicznego punktu widzenia gospodarstwa powinny być duże i takie często są. Można by je przyrównać do małej firmy, bo nie zatrudnia wielu pracowników. Ma za to bardzo drogi sprzęt, ciągniki, kombajny kosztujące po kilkaset tysięcy złotych. Prowadzenie małego gospodarstwa nie jest opłacalne. Dlatego wielu ludzi rezygnuje z ziemi po rodzicach czy dziadkach, sprzedaje ją. Na wsi, na gospodarstwie, zostaje ten kto musi, kto odziedziczył ziemię i nie ma na siebie innego pomysłu.

Ale są wyjątki, jeden nawet u nas, w naszym powiecie.

- Chciałabym zainteresować państwa moim kolegą Mateuszem. Prowadzi gospodarstwo rolne średniej wielkości. Jest on wart uwagi, bo oprócz gospodarstwa i wiedzy w tym

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś