Moja droga do terytorialsów: „Tu jednak bardzo ważna jest psychika"

Dział: Aktualności
20/02/2021 - 09:30
Za chwilę skończy 25 lat, od roku jest Terytorialsem, ale marzy mu się kariera zawodowego żołnierza. Jeśli doszłoby do konfliktu zbrojnego, stanie w szeregu tych, którzy będą walczyć. Po to poszedł do Wojsk Obrony Terytorialnej
Janusz Kucharski, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Terytorialsi. Tak się o nich mówi. Bartosz Tuderek służbę rozpoczął rok temu. Dzisiaj sam szkoli rekrutów. Miłością do wojska zaraził go nieżyjący już dziadek, który dużo opowiadał mu o tym, co działo się podczas II wojny światowej. Dziadek pana Bartosza miał wtedy 16 lat i włączył się w działalność konspiracyjną. Wnuczek słuchał.

- Dziadek opowiadał i namawiał, bo wiele razy słyszałem od niego, że on marzy, żebym został żołnierzem.

Nie od razu

Radomszczanin skończył liceum ogólnokształcące w Piotrkowie Trybunalskim. Potem poszedł do pracy. Trochę w myjni samochodowej, kilka lat

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś