Mateusz swój lek otrzyma za około dwa miesiące. Musi się wzmocnić

Dział: Aktualności
15/07/2021 - 10:03
Wczoraj Mateusz spędził kilka godzin w klinice w Gliwicach, gdzie lekarze ustalali jak będzie wyglądało leczenie 19-latka z Białej Góry w gm. Dobryszyce, który walczy z chłoniakiem.

Udało się zebrać ponad półtora miliona zł na leczenie metodą Car-T Cell, którego nie refunduje Narodowy Fundusz Zdrowia. Przypomnijmy, że polega na pobraniu komórek od Mateusza, które trafią do kliniki w USA albo Niemczech, zostaną zmodyfikowane genetycznie i podane uczniowi Elektryka. Zmodyfikowane limfocyty będą zwalczać komórki rakowe, guz jest w klatce piersiowej. Przygotowanie leku potrwa około czterech tygodni.

[CZYTAJ] Włodzimierz Czapla: To była najtrudniejsza walka w moim życiu

Mateusz i Kinga

Mateusz ze swoją dziewczyną Kingą, klubową koleżanką z UMLKS Radomsko. (fot. archiwum prywatne)

Zanim jednak limfocyty od Mateusza zostaną pobrane, muszą zostać wzmocnione, ponieważ ostatnie chemie, które przyjmował, miały swój skutek. 19-latek w poniedziałek jedzie do szpitala im. Kopernika w Łodzi, na test na Covid-19. Jeśli będzie negatywny, we wtorek podany mu tam zostanie specjalny lek, na który łódzcy lekarze musieli zdobyć zgodę Ministerstwa Zdrowia. Poprawa wyników Mateusza powinna potrwać jeszcze około 2 miesięcy. Wtedy można będzie rozpocząć procedurę, na którą przez trzy tygodnie w Radomsku, powiecie i Polsce zbierano pieniądze.

Slider