[LIST RODZICA] Dzieci nie mają związków zawodowych, ale mają swoje zdanie

Dział: Aktualności
14/04/2019 - 19:00

Jutro kolejny dzień strajku nauczycieli, a my wciaż otrzymujemy listy w tej sprawie. Tym razem głos rodzica. 

"Głos rodzica opiekuna, kogoś, kto nie jest nauczycielem, jest rzadko wysłuchany. Jako rodzic dzieci szkoły podstawowej jestem bardzo zdziwiona postawą dyrektor Wioletty Pal jako nauczyciela i pedagoga. (przeczytaj jej wypowiedź)  Przecież to Pani wychowuje pokolenia, które będą nas reprezentować w każdej dziedzinie życia i to Pani jako nauczyciel powinna dbać o ich dobre wychowanie.

Najłatwiej posłużyć się bronią w postaci słów i czynów, że czyni to dla dobra dzieci. Tylko skąd Pani wie, jakie jest ich dobro? Dzieci, młodzież mają swoje prawo głosu i używają go dosadnie. Proszę im tego nie zabierać i nie mówić nic w ich imieniu. Szkoda, że dla koleżanek i kolegów nauczycieli zabrakło u Pani zrozumienia, ale od kilku lat znowu wróciła Pani do zawodu.

Proszę powiedzieć co Pani zrobiła, będąc odpowiedzialna za oświatę za rządów byłej prezydent Anny Milczanowskiej? Niestety nic, bo nikt nie pamięta Pani zasług. Polityka była, jest i będzie wszędzie. Przecież z politykami rozmawiamy o wszystkim, i o strajku, i o reformie, i rzekomym dobru dziecka.

WIEC10

Przykro mi, jako rodzicowi, że ma Pani takie zdanie w stosunku do strajku swoich koleżanek i kolegów. Dobro dziecka w szkole to świetni nauczyciele, to dobra szkoła, a nie reforma wdrożona w ciągu kilku miesięcy. Dzieci nie mają wolnego czasu dla siebie, a Pani wraca do domu i odpoczywa na pewno więcej niż one. Reforma edukacji jest do całkowitej zmiany bo i zmieniły się czasy, i świat, i ludzie, a my wciskamy dzieciom kilogramy niepotrzebnej wiedzy, która jest w plecakach szkolnych. Ile one ważą, sama Pani wie. Tyle waży właśnie niepotrzebna wiedza, którą jak dysk komputera mózg dziecka musi posortować, uporządkować. Tylko dzieci, młodzież to nie dyski, które można sformatować ,oczyścić z danych.

Dzieci chcą mieć swoje prywatne życie po szkole, zabawę z rówieśnikami i z nami, rodziną, spędzić wolny czas, a nie ślęczeć nad książkami do późnych godzin nocnych. Dzieci nie mają związków zawodowych, nie mogą strajkować, a proszę ich zapytać właśnie o to. Nikt nie zapyta, bo każdy wie, jakie jest dobro dziecka.

Dlatego wspieram protest nauczycieli, dlatego jestem z nimi, i ja, i wielu rodziców. Właśnie dla dzieci bo to one właśnie będą kiedyś także pracować w tym zawodzie."

Lidia Wrońska Bęben