Łączy nas… No właśnie, co? Jak posadziliśmy PiS i PO przy wspólnym stole i co z tego wynikło

Dział: Polityka
04/05/2019 - 16:14

Czyli Unia wspólnym mianownikiem nie będzie. Wróćmy do demokracji. Myślicie o niej tak podobnie? Liberalna, z trójpodziałem władzy?
Spólnicka: Dla mnie odpowiedź jest oczywista: taka demokracja to fundament.
Zyberyng: Demokracja jak najbardziej tak, trójpodział władzy jak najbardziej…

Uff, jest coś wspólnego.
Zyberyng: Ale nie demokracja liberalna. To najgorsze, co może być w życiu. Teoria.

in vitro podpisy

(Magdalena Spólnicka - druga z prawej - na konferencji w sprawie zbieranie podpisow pod projektem in vitro)

No nie… Wykreślam.
Zyberyng: Magda, czy ceniłabyś człowieka, który opowiadałby o ideach, prawości, a miesiąc po tragedii w kopalni Wujek zapisał się do partii, oświadczając, że zgadza się z jej ideami i tym, co ona robi.
Spólnicka: Wiem, do kogo pijesz.

Chodzi o Andrzeja Pluteckiego.
Zyberyng: Tak.
Spólnicka: Myślę, że podobnie nie ceniłabym takiego przypadku, jak nagłej, niezrozumiałej przemiany komunistycznego prokuratora w pełnego wiary i bogobojnego, trzymającego różaniec na zjeździe Radia Maryja prominentnego członka PiS.

Teraz mowa o pośle Stanisławie Piotrowiczu.
Zyberyng: To jest coś zupełnie innego.
Spólnicka: Oceniam tak samo źle decyzję Andrzeja Pluteckiego, jak i zachowanie posła Piotrowicza.
Zyberyng: No to mamy blisko. Choć Piotrowicz nie zapisał się do partii w stanie wojennym i nie był aparatczykiem. Mówiłem o hipokryzji. Więc demokracja tak, ale nie demokracja oligarchiczna. Kto ją stworzył w Polsce? Magda, jesteś za młoda, ja jestem trochę starszy i jako działacz władz krajowych NZS po 1989 roku wiem, jak to się tworzyło.
Spólnicka: Chcesz powiedzieć, że demokrację w Polsce zbudowały służby?
Zyberyng: Oczywiście. Kiszczak i jego tajni współpracownicy po stronie opozycyjnej. To była patologia. Dam przykład. Wyobraźmy sobie, że prezydent Radomska buduje obwodnicę miasta, a potem tę obwodnicę, zbudowaną za nasze pieniądze, przekazuje firmie Zyberynga i Spólnickiej. I mówi: jest wasza na sto lat.

To by was na pewno połączyło.
Zyberyng: Ludzie w Radomsku chyba by wywieźli takiego prezydenta na taczkach. A tak właśnie było z odcinkiem autostrady A4 między Katowicami a Krakowem. Polacy wybierając PiS sprzeciwili się demokracji oligarchicznej. Ja takiej demokracji nie akceptuję.
Spólnicka: Takie sytuacje zdarzają się również teraz.

Ten przykład jest śliski, bo zaraz się pojawi afera KNF i ustawa o przejęciu banku za złotówkę.
Zyberyng: To jest wirtualna rzeczywistość i manipulacja. Mam nadzieję, że nieświadoma z pana strony.

Hm… taka najgorsza.
Zyberyng: Celem tej ustawy jest przejęcie małych, upadających banków i innych instytucji finansowych, które wpadną w kłopoty. Chodzi o ochronę pieniędzy obywateli.
Spólnicka: Nie można uważać się za demokratyczne państwo bez jednoczesnego poszanowania niezależności i niezawisłości sądów, prokuratury, bez jednoczesnego zapewnienia wolności słowa, prasy, mediów, wolności zgromadzeń, wolności wyboru. Nie da się wyciągnąć jednego elementu z tej układanki i uznać, że nadal jesteśmy demokracją.
Zyberyng: W demokracji oligarchicznej, którą zbudowaliśmy po 1989 roku...
Spólnicka: ...Szymon, posługujesz się terminem, który nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Zyberyng: Oczywiście, że ma. W Polsce po 1989 roku była klasa uprzywilejowana w biznesie, wywodząca się z komunistycznych służb specjalnych. Oni zrobili majątki na dostępie do informacji. Wtedy zniszczono naszą gospodarkę. To był absurd, że sprzedano cukrownie firmie zagranicznej za wartość niższą niż wartość stanu magazynowego. Sprzedano cementownie firmom z zagranicy i dziś w tej branży dajemy zarabiać na tym tylko dwóm nacjom: Francuzom i Niemcom. Bogacili się bogaci, a ludzie na dole tego rozwoju nie widzieli. Definicja demokracji oligarchicznej jest prosta: system, w którym bardzo wielu, za niewiele, pracowało dla niewielu.
Spólnicka: Namalowałeś obraz Dzikiego Zachodu, a nie Polski. Kraju pełnego przestępców chronionych przez wymiar sprawiedliwości, w którym biedni, ciemiężeni Polacy nie mieli nic do powiedzenia. Nie mówię, że nie było patologii, bo były, i zapewniam cię, że tak samo jest dziś. Kryzys demokracji liberalnej i rozwarstwienie to nie jest tylko problem Polski, to jest problem globalny. Wyciąganie wniosku, że 25 lat wolnej Polski i demokracji to był okres patologii, jest nieuprawnione. Tak nie było, i oboje o tym dobrze wiemy.
Zyberyng: Ja mam pomysł na część wspólną. Czy ostatnie wybory samorządowe były uczciwe czy sfałszowane?
Spólnicka: Były uczciwe. Ale..
Zyberyng: Znów to „ale”.

Wszyscy wiemy, że to, co przed „ale”, się nie liczy.
Spólnicka: Szymon, mówiąc „ale” chcę przypomnieć, że ani ja, ani Platforma, nigdy nie kwestionowaliśmy uczciwości tych wyborów.