Koronasceptycy, antycovidowcy: jesteście winni. Przyczyniliście się do tych śmierci

Dział: Tylko u nas
21/11/2020 - 14:35
Wasz hejt, rozsiewane fejki, propaganda miały i mają wymierny skutek. Przyczyniły się do społecznego rozprzężenia, bagatelizowania koniecznych restrykcji i ignorowania w miejscach publicznych sanitarnych zaleceń. To także na Waszym sumieniu ciążą ci chorzy, którzy umierają w szpitalach, i Wy, z imienia i nazwiska, jesteście w części za to odpowiedzialni.
Andrzej Andrysiak, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Gdzieś tak w czerwcu, gdy żegnaliśmy się z restrykcjami pierwszej fali pandemii, zacząłem dokumentować wypowiedzi koronasceptyków. Na początku nie przyświecał temu żaden cel, ot, taki dziennikarski nawyk dokumentowania i chomikowania. Przy czym skupiłem na mediach społecznościowych, dokładniej na Facebooku, a jeszcze dokładniej: profilu Gazety Radomszczańskiej. Dziś mam tych screenów setki. Setki niemądrych, głupich, bardzo głupich komentarzy, spiskowe teorie snute tygodniami, zwykły hejt, ale też ubrana w pozory naukowości argumentacja. Przy czym ta ostatnia, po sprawdzeniu źródeł, okazywała się zwyczajnym fejk newsem, bądź wyrwaną z kontekstu wypowiedzią.

[CZYTAJ] [Koronawirus] Wczoraj zmarły 32, dzisiaj 41 osób, mieszkańców naszego województwa

Po jakimś czasie, gdy pojawiła się druga fala, gdy liczbę zmarłych liczyliśmy już nie w dziesiątkach, a setkach, przyszedł mi go głowy pomysł. Wezmę telefon, obdzwonię kilkudziesięciu antycovidowców i spytam, co mają do powiedzenia ofiarom. Potem to opiszę.

 dziadkiewicz w warszawie

Protesty "przeciw plandemii", czyli fałśzywej pandemii, jak mówią o koronawirusie uczestnicy, odbywały się w Warszawie (na zdj.), brali w nich udział radomszczanie, i innych miastach w Polsce. 10 października także w Radomsku. Marsz Wolności rozpoczął się na skwerze przy ul. Żeromskiego.

Zastanawiałem się nad tym, aż naszła mnie druzgocąca refleksja: mają do powiedzenia dokładnie to, co pisali wcześniej. Nawet tysiąc zgonów dziennie, nawet zmarły z powodu covida syn, dziadek, matka, siostra, nie zmieni ich nastawiania. Jak patrzysz na świat i nie widzisz, to znaczy, że masz oczy zasnute mgłą albo zamknięte. Tyle.

Mniejsza o przyczyny, nie mam ani sił, ani umiejętności, by przeprowadzić analizę spiskowego myślenia. Podobnie jak nie nauczę analizy i logiki kogoś, dla kogo ta metoda rozumowania jest zbyt trudna.

Choć wielu z nas żyje w przekonaniu, że antycovidowcy to większość, ani badania, ani nawet nasz gazetowy Facebook tego nie potwierdzają. Na kilkaset osób komentujących w ciągu ostatnich dwóch miesięcy nasze informacje o koronawirusie, antycovidowców naliczyłem około 50. Są najgłośniejsi, to prawda, bardzo często w komentarzach dominują, ale to dlatego, że niewielu chce dyskutować ze spiskowcami. Bo i jak?

Nie oznacza to jednak, że antycovidowców można bagatelizować. Są winni i mają krew na rękach. Ich hejt, rozsiewane fejki i propaganda miały i mają wymierny skutek. Przyczyniły się do społecznego rozprzężenia, bagatelizowania koniecznych restrykcji i ignorowania w miejscach publicznych sanitarnych zaleceń. To także na Waszym sumieniu ciążą ci chorzy, którzy umierają w szpitalach (dziś 574, w piątek 626, w czwartek 637) i Wy, z imienia i nazwiska, jesteście w części za to odpowiedzialni. Wiem, jest wiele innych czynników - polityka rządu, niedofinansowanie służby zdrowia, pewnie także i te manifestacje, które od kilku tygodni przetaczają się przez kraj - ale w żaden sposób nie zdejmuje to odpowiedzialności z Was.

[CZYTAJ] Po sobotnim proteście w Radomsku: 28-latek z Gomunic stanie przed sądem

Jeśli piekło wygląda tak, jak opisał je Dante w „Boskiej Komedii”, to wasze miejsce jest w kręgu ósmym, gdzie znajdują się wróżbici, oszuści, uwodziciele, fałszerze i dusze ludzi, którzy doprowadzali do waśni.