Kierowca przekroczył prędkość i nie zatrzymał się do kontroli. Policjanci ruszyli w pościg

Dział: Aktualności
04/05/2021 - 15:08
Kierowca zignorował sygnały policjantów, którzy chcieli zatrzymać samochód do kontroli, bo, jak się później okazało, był nietrzeźwy. Uciekał kilka kilometrów i stwarzał poważne zagrożenie na drodze. W pewnym momencie zatrzymał samochód, i wszyscy zaczęli uciekać pieszo. W golfie było czworo pasażerów. Wszyscy są obywatelami Ukrainy.

Do próby zatrzymania i pościgu vw golfa doszło w niedzielę 2 maja.

- Jeden z patroli ruchu drogowego dokonywał pomiaru prędkości w miejscowości Antopol w gm. Kodrąb - mówi komisarz Aneta Wlazłowska, oficer prasowy KPP Radomsko. - Około godziny 17.30 mundurowi próbowali zatrzymać do kontroli drogowej kierującego golfem, który przekroczył dopuszczalną prędkość w terenie zabudowanym. Kierowca volkswagena zignorował podawane przez policjantów polecenia. Funkcjonariusze natychmiast podjęli pościg za uciekającą osobówką. Mimo włączonych w radiowozie sygnałów świetlnych i dźwiękowych kierowca golfa pędził przed siebie - opowiada policjantka. - Takim zachowaniem stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Po przejechaniu kilku kilometrów gwałtownie zatrzymał pojazd i osoby w nim jadące zaczęły uciekać pieszo. W rezultacie po kilku minutach policjanci zatrzymali pięć osób w wieku od 24 do 31 lat.

Cała piątka trafiła do policyjnego aresztu.

[CZYTAJ] Ćwiczę z Pamelą. Dzieci i mąż robią zakłady, ile dni wytrzymam [Dzienniczek pani Dany]

pościg za nietrzeźwym kierowcą

(fot. KPP Radomsko)

- Zatrzymani to obywatele Ukrainy mieszkający czasowo na terenie Radomska. Czterej mężczyźni byli nietrzeźwi, mieli od promila do dwóch promili alkoholu w organizmie. Trzeźwa była jedynie kobieta, która utrzymywała, że nie wie kto kierował golfem - mówi komisarz Wlazłowska. - Materiał dowodowy zgromadzony przez policjantów pozwolił na postawienie zarzutów 25-letniemu Ukraińcowi. 4 maja, podczas przesłuchania przyznał się do zarzucanych mu czynów. Mężczyzna za popełnione przestępstwa odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności - dodaje.

Slider