Kasa biletowa na dworcu PKP się nie opłaca. Zostanie zamknięta 1 stycznia

Dział: Tylko u nas
30/12/2020 - 09:56
Od 1 stycznia nie kupicie biletu na pociąg w kasie na radomszczańskim dworcu PKP. Zostaje zlikwidowana, bo była nieekonomiczna. Pracująca w niej od 40 lat kasjerka o tym, że po Nowym Roku nie będzie miała gdzie wracać, dowiedziała się… we wtorek. Wczoraj

To po pierwsze niespodziewane, po drugie pewne. Niespodziewane, bo kasjerki o tym, że nie będą już potrzebne, dowiedziały się we wtorek 29 grudnia. Telefonicznie. Pewne, bo w spółce Polregio w Łodzi, która za prowadzenie kasy na naszym dworcu płaciła, uznano, że skoro się nie opłaca, to trzeba zamknąć. Umowa była do końca roku i nie zostanie przedłużona.

Zatrzymajmy się na chwilę, bo kilka kwestii należy wyjaśnić. Po pierwsze PKP, czyli Polskie Koleje Państwowe, to od dawna nie jest już jeden organizm. Jeszcze na początku lat 90. przychodziło się na dworzec i wszystko było jasne - jedna firma. Dzisiaj to kilkanaście spółek, a każda odpowiada za coś innego. Jedna za tory, inna za dworce, kolejna za kasy biletowe. Ta w Radomsku utrzymywana była przez spółkę przewozową Polregio, a konkretnie zakład w Łodzi. Jak słyszymy od jej rzecznika prasowego, i można w niej było kupić bilety także na pociągi innych spółek przewozowych. A kasa była ajencyjna, to znaczy, że prowadził ją prywatny przedsiębiorca dla spółki.

Dzisiaj do kasy spora kolejka. Podróżnych jakby więcej, może wyjeżdżają na Sylwestra. Naszą uwagę przyciąga para, kobieta i mężczyzna, którzy rozmawiają z kimś przez telefon, ale na głośnomówiącym. Coś ustalają i oglądają dworzec od środka. Kończą rozmowę, a mężczyzna zaczyna robić zdjęcia kasy. 

kasa pkp

Kasa na radomszczańskim dworcu PKP czynna będzie tylko do jutra

- Jest pan może z PKP? - pytamy. Zaprzecza. Pyta, o co chodzi. Dopytujemy o likwidację kasy. Trafiliśmy. Odsyła nas do kobiety, z którą tu jest.

- Ja nie mogę udzielać żadnych informacji, proszę dzwonić do rzecznika prasowego w Łodzi, on wszystko wyjaśni - odchodzą w drugi koniec i dalej coś ustalają.

Dzwonimy. Tak, kasa od 1 stycznia zostanie zlikwidowana. Dlaczego? Kwestie ekonomiczne. Gdzie podróżni mają kupować bilety po Nowym Roku? W internecie i w pociągu u konduktora. Zresztą bardzo wielu ludzi tak robi, stąd te ekonomiczne względy, czyli nieopłacalność kasy na dworcu w Radomsku. Nie, nie ma, przynajmniej na razie, planów, by w przyszłości kasę znów otwierać. Może inne spółki, ale to ich trzeba pytać. Ile ludzi straci pracę? To była kasa ajencyjna, więc to nie jest sprawa spółki Polregio.

W końcu przy kasie robi się pusto.

- Wczoraj mieliśmy telefon od pana Wojtka, że od pierwszego kasy nie będzie, bo nie przedłużyli umowy - mówi kasjerka, przekrzykując komunikat o pociągu, który zaraz wjedzie na stację. Po chwili może mówić ciszej. - To raczej słabo dowiadywać się na kilka dni przed. Wypowiedzeń nie dostaliśmy, ale w piątek okienko będzie zasłonięte. A ja tu 40 lat przepracowałam… - mówi.