Prezes TBS-u: mówiliśmy wykonawcy, żeby nie zdejmował rusztowań

Dział: Aktualności
14/05/2021 - 13:04
Wczoraj pisaliśmy o prawie wyremontowanej kamienicy w centrum miasta, tej przy placu 3 Maja, gdzie ewidentnie wykonawcy coś nie wyszło. Konkretnie tynk na frontowej elewacji. Kiedy stanie się na wprost w pochmurny dzień i lekko przymknie oko, to jeszcze jakoś ujdzie w tłumie…

Kiedy jednak jest słonecznie, a kąt padania światła jest właściwy, to widać, że świeża farba tego nie przykryje. Przechodnie, z którymi rozmawialiśmy, nie mogli się nadziwić, jak można było tak zepsuć tę robotę.

Prezes Towarzystwa Budownictwa Społecznego, które zarządza kamienicą i które płaci częstochowskiej firmie za remont, Krzysztof Górnik, zaznaczał, że prace nie zostały zakończone. A wykonawca na pewno, zanim zobaczy przelew, usłyszy co trzeba poprawić. Bo spółka nie zapłaciła jeszcze ani złotówki, a prace nie zostały odebrane.
Kilka godzin po naszej publikacji kamienicę oglądali: prezes TBS-u, miejski radny Razem dla Radomska i pracownik spółki Grzegorz Minecki oraz dwie panie wiceprezydent Małgorzata Kańska-Kipigroch i Monika Andrysiak.

Najpierw od frontu, w całości, potem detale, potem wszyscy weszli do bramy i oglądali efekt wykonanych prac od podwórka.

[CZYTAJ] Przerwany remont piwnic MDK. „Miastu grozi pół miliona odszkodowania"

kamienica komisja2

Cztery osoby oglądały efekt remotnu kamienicy w centrum miasta

Zapytaliśmy, co stwierdzono. Prezes Górnik mówi, że uwagi o koniecznych poprawkach zostały przekazane wykonawcy, który na zakończenie remontu ma jeszcze trochę czasu, bo termin mija 31 maja.

Że wykonawca został poproszony o zdjęcie zasłon wiszących na rusztowaniach, żeby można było ocenić jak wygląda ściana frontowa, ale uznał, że zdejmie już całe rusztowanie. I rzeczywiście tynk nie jest najrówniejszy, ale zostanie to przed wykonawcę poprawione, jak i inne wskazane mu elementy, a TBS nie zapłaci ani złotówki więcej niż wynika z umowy z częstochowską firmą.

- To nie jest gruntowny remont, taki, jaki chcemy przeprowadzić w kamienicy przy Kościuszki 7 - podkreśla po raz kolejny Krzysztof Górnik. - Tu tynk nie był zdejmowany w całości, chodziło u uzupełnienie ubytków. Trudno powiedzieć, czy wykonawca popełnił jakiś błąd w sztuce, ważne, że ma ten stan poprawić na właściwy - zapewnia.

Slider